Posts tagged “odwrócony Helios

Entomologia – czyli z czym to się je?

|

Dzisiaj będzie mniej artystycznie, a wręcz naukowo! O dziwo nie wrzucałem tutaj niczego związanego z moimi studiami. Zatem powstała nowa kategoria wpisów “Leśnictwo” – przez nią postaram się przybliżyć o czym tak naprawdę są te studia w praktyce, bo z teorią bywa różnie. Dziś będzie relacja z ćwiczeń terenowych z dni 27-28.05.2010. Termin ćwiczeń niezbyt trafny, bo w czasie powodzi. Las może i ma dużą retencję, ale do pewnego momentu. Drugiego dnia wody było tyle, że spokojnie moglibyśmy się poruszać pontonem :)

A więc entomologia leśna – co to jest? nauka o owadach, którym głównym miejscem występowania jest las. Jeśli już się trochę ogarnie materiał – nauczy rozpoznawania owadów (a było ich sporo, na szybko przeliczone wychodzi ~220), często różniących się niczym (no dobra, jeden ma ząbek na pokrywach skierowany pod kątem 45 stopni, a drugi 90 stopni – prościzna! szkoda tylko, że owad ma 3mm wielkości), następnie ogarnie rozpoznawanie żerowisk – uszkodzeń jakie powodują (na szczęście było ich mniej niż owadów), a na deser pozostaje teoria, czyli wszystko od biotopu, przez morfologię do metod zwalczania każdego gatunku z osobna, ale też budowa ogólna wraz z wszystkimi układami. Wtedy, kiedy się to ogarnie to nawet jest to całkiem interesujące, pewnie dlatego, że już nie męczy egzamin. ;) Na szczęście udało mi się opchnąć tą niewiarygodną kobyłę do przodu.

To jedziemy, z krótkimi opisami:

|

Pierwszy dzień, Puszcza Niepołomicka. Przedmiotem dzisiejszych ćwiczeń szkodniki wtórne sosny. A więc korujemy!

|

|

I jest, bardzo wyraźne żerowisko cetyńca mniejszego (Tomicus minor) dosyć głęboko zaznaczone w bielu, co powoduje zahamowanie krążenia soków i szybką śmierć drzewa.

|

|

Komarów od groma, trzeba się bronić.

|

|

|

Ciekawy sposób naprawy siekiery:

|

|

Praca wre, aż wióry (?) lecą.

|

|

|

Korujemy dalej:

|

|

Zbieramy larwy:

|

|

A mrówki niewzruszone pracują:

|

|

Larwa jakiejś kózki (rodzina chrząszczy):

|

|

Kasia pokazuje jak należy przykładnie notować:

|

|

Już popsuli, inni to by mieli i mieli!

|

|

Żerowisko przypłaszczka granatka (Phaenops cyanea):

|

|

Dzień drugi! tak jak zapowiadali (nie wierzyłem) wody po kolana:

|

|

Zaczynamy korować, dla odmiany zamiast sosny – dąb:

|

|

Jest pierwszy żer:

|

|

Dla relaksu Mati urządza mały fight:

|

|

Patryk brodzi w wodze ;)

|

|

Poczwarka wolna (pupa libera), pewnie jakiejś kózki:

|

|

Ponury żniwiarz (Grzegorz):

|

|

“Co to jest?! hmm” (Waldemar)

|

|

|

Nudy w tym lesie… (Przemysław)

|

|

Mrówy!

|

|

I jakieś widoczki na koniec:

|

|

|

Było super, nie ma to jak terenówki :)

|


Macro

|

Trzeba odpocząć od wszelkiej maści portretów, landszaftów, streetów i zająć się czymś równie (jak nie bardziej) przyjemnym. Dzisiejszy temat jest bardzo wdzięczny – nie marudzi jak modelki, sam się ustawia, łatwo go znaleźć i na dodatek jest wszędzie w liczbie ogromnej. Obiektem tym są mrożące niektórym krew w żyłach owady.

W przerwie od nauki entomologii pomyślałem, że warto byłoby wrzucić coś w tym klimacie (nawet mało leśnym, na razie przynajmniej). Zdjęcia jeszcze z 2008 roku kiedy miałem inny aparat, lepiej nadający się do makro. A to dlatego, że przy niewielkim nakładzie finansowym (jakieś +/- 50 zł) dawał spore możliwości.

No dobra – nie ma to jak piękny kobiecy portret, ale to też jest na swój sposób ładne ;)

|

|

|

|

|

|

|

|

To tak na początek kilka ujęć, szufladę mam dosyć obfitą w tym temacie.

|


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.