Posts tagged “fish-eye

Rozpoczęcie sezonu VAG 2012 Kraków

|

Dziś zdjęcia z rozpoczęcia, nie popstrykałem zbyt wiele, ale coś tam jest :) następnym razem bardziej się przyłożę. Wrzucone głównie z myślą udostępnienia na forum.

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Polowanie na Persei…

|

Tyle przygotowań na marne – Perseidów nie było, bo zasłoniły je chmury. Reszty nocy nie będę komentował, w każdym razie mam 23 perseidy na jednym zdjęciu. ;-)

A tutaj próba tego jak jasno było w nocy. Fish-eye ISO 800 f/3.5 110s.

|

|


Czerwcowo-deszczowa Masa Krytyczna

|

Wczorajsza Masa była mokra i przemokłem do suchej nitki. Zdjęć też nie porobiłem, bo aparat musiał wylądować w plecaku. Trochę się wkurzyłem, bo na początku pogoda była idealna, ale jak już się człowiek cały przemoczy to mu wszystko jedno ;)

|

|

|

|

|

Ostatni, którzy dotrwali :) jak ktoś chce sobie pobrać zdjęcie to niech na nie nie klika, tylko zapisze takie jakie jest tutaj, bo po otwarciu w nowym oknie wordpress coś kaszani ostrość.

|

|

|

|


Święto Cykliczne 2011 – Kraków 12.06

|

Święto Cykliczne minęło, a ja ciągle jestem pod wrażeniem. Naprawdę udany event. Organizatorzy spisali się doskonale, od przejazdu ulicami miasta po zakończenie w Fabryce wszystko dopięte na ostatni guzik. Prawie 1000 bikerów podczas przejazdu, 1200 osób w Fabryce, robi wrażenie.

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Kraków – street photo part 4

|

To już czwarty wpis ze streeciakami z Krakowa. Dzisiejsze prawie równo sprzed 2 miesięcy (01.04).

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


XI Tatrzański Zlot Pojazdów Zabytkowych

|

Zdjęcia z dnia pierwszego, więc mam wrażenie, że kilka pojazdów mnie ominęło. Niestety nie mogłem być na konkursie piękności, ale dobre i tyle. Skupiłem się bardziej na detalach, bo na szerokie kadry nie miałem nerwów (za dużo ludzi).

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Kwietniowa Masa Krytyczna

|

Dziś ostatni piątek miesiąca – dzień każdego cyklisty, kiedy to odbywa się masa krytyczna. W końcu udało mi się być pierwszy raz w tym roku. Choć jeszcze z 2 godzinki przed padało (spałem) to później się pięknie rozpogodziło. Frekwencja może niezbyt liczna (ale nie jest źle), ale jak zawsze było przyjemnie.

Trasa na Plac Centralny przez Rondo Mogilskie, a powrót Aleją Pokoju i na końcu Starowiślną na Rynek. Docencie zdjęcia, dojrzały do publikacji w ekspresowym tempie, co u mnie nie jest zbyt często spotykane :)

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Hejnał

|

01.04.2011 r. 17:00 – Rynek Główny, Kraków – ojciec i syn słuchają hejnału.

|

|

Utkwił mi mocno w pamięci ten moment, takie niby nic, ale cieszy.

A tak w ogóle to zgarnąłem wyróżnienie w Foto-leśniku 2011 w kategorii “Krajobraz leśny” za:

|

|

Szczerze to liczyłem na więcej, zawiodłem się, za dwa lata organizatorem znowu będzie moja uczelnia to wtedy może wtedy bardziej mi się poszczęści ;)

W końcu zakupiłem pożądany czytnik. Lexar UDMA śmiga aż miło, transfery ograniczane tylko przez prędkość karty to jest to. W końcu zrzuciłem zdjęcia które kisił się już długo – jutro też pewnie będzie wpis, bo później… jadę nad morze? (no prawie!)

|


Masywny ślubniak

|

Dzisiaj mała dawka komerchy. Nie wrzucam nigdy, ale złamałem się dla tego jednego kadru. Mam do tego ślubniaka sentyment, po prostu wyszło fajne połączenie landszaftu ze ślubniakiem (z małą ilością ślubniaka w ślubniaku). Niebo jest masywne i robi tutaj robotę.

|

|

Miałem kiedyś zrobić jakiegoś tutka zilustrowanego screenami z kolejnych etapów obróbki, ale nigdy mi się nie chce. Zresztą na obróbce się nie znam zbytnio. Za to zrzut ekranu “before/after” z Lightrooma. Widać potęgę RAWów w obróbce, można sporo wyciągnąć np. z nieba, które jest przepalone. I horyzont wyszedł nawet prosty jak na rybie oko. ISO 200, 1/50, przesłona nieznana (nie zapisuje mi się, bo obiektyw nie ma chipu), prawdopodobnie f/8

|


Plener objazdowy 20.12.2010

|

Siedzi człowiek w domu, wrzuciłby coś na bloga, ale dysku nie ma przy sobie. Przetrzebiłem to co się ostało i gdzieś w czeluściach jednego z dyskowych talerzy czekało kilkaset megabajtów nieopublikowanych zdjęć, które czekały na swój czas.

Kilka pstryków z plenerku objazdowego (20.12), oczywiście znowu inne zdjęcia niż zapowiadałem wcześniej ;)

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Industrial

stalker

Dzisiaj na nogach od 5:10, dla odmiany zamiast wolnego dnia – ćwiczenia terenowe. Słońce fajnie przyświecało, ale żadnego dobrego landszaftu nie ustrzeliłem. Znalazłem za to fajną industrialową miejscówkę :) i trochę pojechałem z obróbką:

|

|

|


Basen – backstage

IMG_7475

|

Mam dziwną przypadłość – zapowiadam coś, a później o tym zapominam. Miał byc backstage już dawno i oczywiście nie było. Dzisiaj nadrabiam zaległości. I wracam do przygotowania powiększeń na “Portret 2010″ :)

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Zimno, zimniej, zdjęcia!

zim21

|

Tak pięknej pogody jak w ten weekend to nie było daaaawno. Świeży śnieg plus piękne słoneczko i już wiadomo co będę robił w sobotę po południu. :) Złapałem co prawda ostatnie promyki słońca, ale dobre i to. Tego samego dnia wieczorem, kiedy aparat nawet nie zdążył się dobrze rozmrozić – pojawiła się kolejna szansa na fajne ujęcia. Genialna, gęsta mgła zawitała pod sam dom. I jak tutaj nie wyjść drugi raz?

Chociaż smar w głowicy statywu zamarzł i ciężko było nim ruszać, chociaż para na filtrze szybko zamarzła i baterie szybko padały to warto było :D

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Drzewa – lubię to!

|

Miałem zarzucić bekstejdża z basenu, ale, że musiałem akurat obrobić kilka zdjęć landszaftowych to zarzucam skromne trzy jesienne kadry. Kocham to drzewo!

|

|

|

|


Sandomierskie widoczki

|

Podziwiam plenerowiczów, że już powrzucali zdjęcia z Sandomierza. Ja jakoś nie mogę się zebrać. Dzisiaj kilka widoczków, klisza jeszcze leży niedokończona, tak samo jak reszta z cyfry.

O, właśnie! pozdrawiam wszystkich plenerowiczów! :)

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Jesienne buczki – złota polska jesień part 2

|

Ostatni jesienny wpis był średnio jesienny, liście jeszcze się dobrze trzymały, więc nie było takiego klimatu. Wiedziałem, że w długi weekend będzie poprawka – i jest. Kilka kadrów zdominowanych przez pomarańczowe dywany powstałe z opadniętych bukowych liści:

|

|

|

|

|

|


Targi Kielce Bike-Expo 15-17.10.2010

|

Dziś fotorelacja z targów Kielce Bike-Expo 15-17.10.2010. Targi świetne, wystawców sporo, ekspozycje konkretne, wszystko rozmieszczone z sensem. Jedziemy :)

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Targi Mobilexpo 2010

|

W niedzielę uderzyliśmy na targi Mobilexpo, niedaleko nas, tuż za Wisłą. Jestem tak leniwy, że nie opiszę co to takiego, tylko wkleję opis ze strony centrum targowego:

“W targach wezmą udział przedstawiciele firm, które sprzedają oraz wynajmują kampery i przyczepy, dealerzy samochodów mający w swojej ofercie pojazdy z napędem na cztery koła, jak również pojazdy typu SUV oraz firmy zajmujące się przystosowaniem tych pojazdów do jazdy w trudnym terenie. Oprócz kamperów i przyczep firmy będą prezentować osprzęt i wyposażenie do tych pojazdów. Na targach można będzie dowiedzieć się jakie są nowości w tej branży oraz co w najbliższym czasie będą proponować producenci . Jest to jedyna okazja, aby wymienić się doświadczeniami i porozmawiać o tej rozwijającej się formie turystyki, która znajduje coraz więcej zwolenników w Polsce.”

Bardzo fajny event, sporo ciekawych pojazdów. I wzbogaciłem się o koszulkę i kubek firmy Coval :)

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Kiedy tętno przekracza 190 uderzeń/min – sobotnie kryterium uliczne

|

Sobota była pełnym napięcia dniem. Wyścig niby miałem jechać dla relaksu, ale wiadomo jak to bywa – zawsze chce się wypaść w miarę dobrze.

W celu optymalnego wykorzystania czasu plan był taki żeby zapisać się wcześniej i poczekać w domu do rozpoczęcia. I tutaj minus dla organizatorów imprezy “I Kolarskie Kryterium Uliczne 2010 o Puchar Starosty Powiatu Jędrzejowskiego Pana Edmunda Kaczmarka”. Niby rejestracja od 11, ale musiałem czekać prawie 1,5h na przyjęcie i wydanie numerka startowego. Reszta wniosków na końcu.

Po dłuższym czasie padło na moją kategorię, start połączony razem z elitą. Na początek skromne tempo – prawie 55km/h i niestety mocniejsi zawodnicy mnie odstawili, zostałem troszkę z tyłu. Po jednym okrążeniu złapałem się na koło jednemu zawodnikowi elity i tak współpracowaliśmy na zmianę do końca – wymieniając się pozycjami i dzięki temu lepiej przezwyciężając opory powietrza. A parliśmy dzielnie przez 40 minut, tętno średnie wyszło 180 uderzeń na minutę. Dobrze, że w miejscach nawrotów można było odpocząć, bo wtedy 185 byłoby jak nic… Puls maksymalny 192 uderzenia na minutę, największy osiągnięty w tym roku – totalne szaleństwo. O dziwo zniosłem taki wysiłek bardzo dobrze, zero zakwasów czy bólów – a prędkość średnia 32km/h łechta moje ego.

Nie zostałem na rozdanie nagród, nie odebrałem dyplomu – zdanie numerka i jak najszybciej do domu. Szybki prysznic i ogień do Krakowa. Na miejscu cudowna noc, ale to nie miejsce na wywody na ten temat… ;)

Zdjęcia na których jestem robił Intermis :) niestety nie będzie to taki idealny, pełny reportaż. Niektórych startów nie fotografowałem zbytnio, dlatego nie będzie np. jazdy mastersów czy innych, których nie pamiętam.

|

Dwa kadry przygotowawczo-domowe:

|

|

|

Przyjechało sporo zawodników, w tym wiele płci pięknej!

|

|

|

|

Wszystko ładnie tylko dlaczego “ladies ride” ?!

|

|

Niektórzy rozgrzewają się (mimo wczesnej godziny) przed startem:

|

|

Włącznie ze mną \m/

|

|

Start pierwszej ekipy (głównie najmłodsi):

|

|

|

|

|

|

|

|

|

Fotoreporter zawsze w centrum wydarzeń:

|

|

|

Długie czekanie… zaczyna odbijać palma:

|

|

|

|

|

Ciekawy szczegół na tym zdjęciu, dla spostrzegawczej osoby stawiam browar!

|

|

|

|

|

Pani w czerwonym, moja (i nie tylko moja) ulubiona:

|

|

|

|

|

|

I napieramy, ogień!

|

|

|

|

|

|

|

I się skończyło dobre, halt!

|

|

Podsumowując samą imprezę – organizacyjnie była bardzo dobra i tragiczna zarazem, już mówię dlaczego.

Cała trasa była bardzo dobrze zabezpieczona – barierki, na każdym skrzyżowaniu służby porządkowe, nawet na podrzędnych uliczkach ktoś pilnował. Dużo straży i pogotowia. Była nawet scena, grała muzyka, komentator informował na bieżąco o wszystkim. Niestety już na początku zdenerwował mnie długi czas zapisania się. A najbardziej wkurzające było czekanie na start mojej kategorii. Wszystkich młodych powinni puścić na początku, a nie po 18! na końcu powinna jechać elita i mastersi. Nie wspomnę nawet o tym, że jadąc ostatnie okrążenia ekipy zaczęły już wszystko zbierać…

Tak czy inaczej dobrze, że takie imprezy powstają, sprzyja to promocji kolarstwa i miasta.

Dla tych którzy wytrwali do samego końca bonus – kupiłem sobie drugiego Canona! jaki to sprzęt, gdzie kupiłem, za ile i po co? – w następnym, jubileuszowym, bo pięćdziesiątym wpisie!


Przed kryterium słów kilka

|

Przedwczoraj mi się wyjątkowo nudziło. A jak doskwiera nuda to czasami tak dla relaksu robię zdjęcia różnym rzeczom, które mam pod ręką. Wybór często pada na rower.

Tak się składa, że jutro (sobota) odbędzie się – kryterium uliczne. Dziwna nazwa, niewtajemniczeni pewnie nie mają zielonego pojęcia cóż to takiego. Ja też nie miałem, do momentu kiedy uczestniczyłem w takim przedsięwzięciu w Chrobrzu. Ot, to taka prosta do zorganizowania impreza, wręcz zwykły wyścig kolarski. Różnica jest taka, że odbywa się na zamkniętych pętlach (przeważnie niedługich) na ulicach miasta przy zamkniętym ruchu ulicznym. Wygrywa ten kto przejedzie najwięcej okrążeń w określonym czasie lub najszybciej daną liczbę okrążeń.

Jak na Jędrzejów to naprawdę niebywałe, że udało się coś takiego zorganizować. Jakby ktoś był chętny to zapraszam jutro, zapisy od 11 do (chyba) 13:45 w ZSP nr 1. Dla zainteresowanych więcej informacji na stronach echa dnia, jedrzejow.pl i innych. I startować nawet nie żeby się ścigać, ale dla zabawy! tak jak ja zresztą, bo forma już nie taka jak przed laty (zdjęcia tylko w głowie, a jeździć nie ma kto…).

Dzisiaj ostatnia przejażdżka żeby rozruszać zastałe kościska, jutrzejszy start (raczej w formie zabawy) i potem ogień do Krk na weekend. Jakby ktoś chciał mi pokibicować to żeby mnie było łatwiej rozpoznać załączam me wozidło:

PS I obiecuję nie wrzucać już zdjęć mojego roweru, przysięgam! najwyżej jakieś reportaże z imprez stricle rowerowych ;)

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Złota polska jesień

|

Ostatnie wpisy jakieś takie mało konkretne, dzisiaj chyba lepiej. Astronomiczna jesień już się zaczęła, wymarzyły mi się więc zdjęcia pięknie żółto-pomarańczowych drzew, chodników z liści i gdzieś za nimi lekko świecącego słońca. Nic takiego nie było, na słoneczko LEDWO zdążyłem, a jesiennego klimatu jeszcze niezbyt wiele. Trzeba będzie poczekać na faktyczną, klimatyczną jesień.

Większość zdjęć funduje kultowa 85ką, która zresztą dzisiaj koncertowo padła na beton razem z korpusem. Chwila grozy i stan przedzawałowy trwały na szczęście krótko – ucierpiał trochę grip. Będzie przynajmniej widać, że sprzęt używany, a nie do leżenia na półce ;)

W sobotę Kraków wita, będzie miał mi kto pozować (kobieta!), może wyjść coś fajnego, ale nie napalam się, bo wtedy wychodzi zawsze dupa…

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Jakieś takie… miejskie?

|

Trzy dni temu nuda doskwierała, trzeba było coś zrobić. Na rower specjalnie nie chce mi się ubierać, więc… wziąłem stary, poczciwy rower, który nie potrzebuje obcisłych ciuchów, butów zatrzaskowych ani innych tego typu rzeczy – wystarczą jeansy i torba z aparatem na ramieniu.

Wyszły jakieś takie zdjęcia, nie wiem jak je określić, takie pstryki miejskie, bez większego zaangażowania głowy podczas ich robienia ;)

|

|

|

|

|

|

|

|


DK – backstage

|

Dzisiaj tak trochę od dupy strony ;)

Zdjęć nie chce mi się obrabiać to żeby był jakiś ruch zarzucę bekstejdżami z piątku. Dzięki uprzejmości Jacka, kilka ujęć:

|

|

|

|

Na zdjęciach widać kilka nowinek, które dołączył do stada: soft 60×90, kabel eTTL ~25m, blenda, statywy oświetleniowe, gdzieś tam leży sobie parasolka. Kiedyś szerzej rozpiszę się o takim sprzęcie do świecenia, bo sam jeszcze słabo to ogarniam.

A może jednak coś dzisiaj obrobię… ;)

|


Street ride

|

Dzisiaj kawał streetowo-bike’owych zdjęć. W sumie szybka akcja (coś za często ostatnio), ale efekty całkiem przyjemne dla oka. Chociaż błyskane gołą lampą to strobing wyszedł dobry, twarde światło w tym wypadku nawet bardziej pożądane niż miękkie.

W świeceniu 580ką pomagał Rafał, a świrował Intermis. Niebezpieczna sprawa przy robieniu rybim okiem – w wizjerze wydaje się, że jeszcze daleko, a obiekt zbliża się szybko – oberwać kołem nie trudno, prawie zginąłem przy foto 1 :P

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.