Posts tagged “EF85/1.8

Rozpoczęcie sezonu VAG 2012 Kraków

|

Dziś zdjęcia z rozpoczęcia, nie popstrykałem zbyt wiele, ale coś tam jest :) następnym razem bardziej się przyłożę. Wrzucone głównie z myślą udostępnienia na forum.

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Medusowe ostatki

|

Brak nowości ostatnio. Co by tutaj dzisiaj dać… może Medusę? niestety zagłębie medusowe z nieskończoną ilością zdjęć zostało wyeksploatowane, dzisiaj ostatki. Od niedzieli Kraków, liczę na dobre fotograficzne akcje. :)

|

|

|

|

|

|

|

|


Wróciłem!

|

Po dłuższej przerwie znowu możecie czytać moje marne wypociny i oglądać zdjęcia. Sesja zakończona, wreszcie mam wakacje. 1,5 miesiąc wyjęte z życia, ale najgorszy egzamin za mną.

Niedługo będzie (oby już działający) Kiev, póki co odgrzewam Medusę (i jeszcze nie skończyłem!). :)

|

|

|


Julka

|

Kwadraty ostatnio lubię. Tak też kadruję ostatnio, patrząc przez wizjer już tak nawet kadruję pod tym kątem. Oby egzamin życia przeszedł szybko, wtedy w końcu uruchomię biednego Kieva.

Standardowo popijając kawę zapraszam do oglądania:

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Julka – teaser

|

Więcej jutro, dzisiaj tylko troszeczkę na smak. Ja popijam kawę i tak sobie myślę, że… jestem dumny z tych zdjęć. :)

|

|


WarehouseSession

|

W końcu naszła mnie wena na skończenie czwartkowych zdjęć. Wiem, że dużo podobnych ujęć i wieje monotonią na kilometr, ale nie miałem serca robić ścisłej selekcji. :)

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

Na koniec mały exclusive – bekstejdż. Pozwoliłem sobie machnąć (na trzeźwo) ten jakże skomplikowany setup oświetleniowy wykonany w najnowszym Photoshopie CS5 (wcześniejsze wersje nie pozwalały na tak zaawansowane operacje). Nigdy nie pracowałem przy tylu światłach pozwoliłem więc sobie to upamiętnić:

|

|

|

|


Julka, Mario, oliwka i parzące halogeny

|

Wczoraj był szalony dzień, rano do Krakowa, później pod Brzesko, szybki powrót do byłej stolicy i równie błyskawiczny powrót do domu. W biegu zmiana środka lokomocji, pakowanie gratów (2 statywy, soft, blenda, plecak) i jazda na zdjęcia. Miejscówka świetna, pewnie jeszcze tam wrócimy.

Zdjęć mam tyle, że nie wiem za co się brać. Więcej dzisiejszych niebawem. Do tego dwie klisze z Medusą czekają na wycieczkę do labu. Pewnie poczekam na nie, bo tam są najbardziej wartościowe ujęcia. A już w środę odbieram Kieva!

Wielkie podziękowania dla Grześka za pomoc z nasionami świerka, Kaczorowi za udostępnienie miejscówki i światło, Julce i Mario za pozowanie. :)

PS PERSEIDY JUŻ DZIŚ. Jakby ktoś chciał się zabrać z pro ekipą to zapraszam, zbiórka (na szybko przeze mnie wymyślona) na Pińczowskiej (Orlen) ok 24. Po więcej info -> priv.

|

|

|


When the sun goes down

|

W sumie więcej asystowałem przy tych zdjęciach i zbytnio nie miałem ochoty sam wciskać spustu, ale gdy taka urocza miejscówka pojawiła się znienacka, a z nią tak mocno zachęcające światełko – nie mogłem się oprzeć.

Do doświetlania na takie szybkie zdjęcia tylko blenda – szybko i łatwo.

|

|

|

|

|

|

|


Krk bekstejdż

|

Bekstejdż jak bekstejdż, co tutaj dużo mówić.

Jutro będzie słoneczny wpis z dobrym światłem (chyba, że ośrodek motywacji mi się zbuntuje).

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Medusa

|

Dzisiaj kontynuacja wczorajszego wpisu, z tym, że dzisiaj zamiast Emmy pozuje Medusa. Troszkę mocniej pojechałem z obróbką (lekki cross gdzieniegdzie), bo lubię ostatnio wysokie słupki po prawej stronie histogramu i to blisko bandy (aczkolwiek przepaleń nie uświadczycie, wszystko robione żeby nikt się nie mógł doczepić “przepalone!”).

Zapraszam do podziwiania, modelka świetna!

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Emma

|

W środę mieliśmy focić w ogrodzie botanicznym, niestety nie wypaliło (następnym razem trzeba będzie użyć podstępu :) ). I tak sobie chodziliśmy i chodziliśmy, a godziny mijały, zaczął padać deszcz i wylądowaliśmy w Macu (wiedziałem, że tak będzie). Na szczęście spadła nam z nieba Medusa i się rozkręciło.

Podzielę to wszystko na części żeby nie było bałaganu. Dzisiaj będzie wpis z Emmą, jutro Medusa, a później może jakiś backstage?

Sporo freelensingu, bo mnie ostatnio wciągnął i na koniec bonus – 4 ostatnie z zenka.

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Mario i lewitujący obiektyw

|

Dawno nie było tutaj Mario, bo i dawno nic nie robiliśmy. Zaledwie pół tygodnia dojrzewały te zdjęcia, więc jeszcze cieplutkie. Miałem tyle nie wrzucać, ale każde mi coś w sobie i mi się podoba. Jak zwykle duet Pentacon i osiemdziesiątka piątka zrobił robotę, szczególnie ten pierwszy pokazał pazur przy freelensingu.

Lubię quizy dlatego dzisiaj kolejny – kto zgadnie, które zdjęcia robione były z odpiętym szkłem (freelens) ten dostaje wiadomo jaki trunek ;)

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Toyota Celica

|

Dla odmiany dzisiaj trochę inny temat zdjęć. I trzeba niestety przyznać, że z jedną lampą efekty są trochę mizerne, przydałby się jeszcze jedna albo i dwie.

PS może już jutro całkiem niezłe efekty wczorajszej sesji…

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

I na koniec mały backstage:

|


Procesja konna w Pietrkowicach Wielkich 2011

|

Zdjęcia z 25 kwietnia wystarczająco już dojrzały, zajawka była, wpis można więc zrobić. Nie będę nudził swoimi wywodami na temat procesji, tylko wkleję dla zainteresowanych krótką charakterystykę z wikipedii:

“Procesja konna w Pietrowicach Wielkich, zwana też procesją stu koni, jest zwyczajem związanym z Poniedziałkiem Wielkanocnym.
Procesja wyrusza w Poniedziałek Wielkanocny o godz. 13. spod kościoła parafialnego w Pietrowicach Wielkich. Prowadzą ją trzej jeźdźcy, a za nimi jadą pozostali wraz z księdzem. Jeden z jeźdźców trzyma w dłoni krzyż opasany czerwoną wstęgą, drugi figurę Chrystusa Zmartwychwstałego. Obok jedzie także ” śpiewak”, intonujący pieśni i modlitwy a w bryczkach jadą zaproszeni goście. Konna procesja udaje się do kościółka pątniczego pw. Świętego Krzyża, w którym odbywa się nabożeństwo błagalne w intencji pomyślnych zbiorów. Do wsi jeźdźcy wracają miedzami i polnymi drogami. Kiedy zbliżają się do pierwszych zabudowań, nagle ruszają z kopyta i procesja zamienia się w wyścig. Od kilku lat po wyścigu ma miejsce organizowany przez władze gminy festyn rodzinny, na którym odbywają się różnego rodzaju pokazy artystyczne również z udziałem koni.”

Wydarzenie świetne, ludzi ogrom, całość ma swój urok. Co prawda trochę się pogubiliśmy w drodze (nadrobienie kilkudziesięciu km + pomylenie się z miejscowością) i prawie straciliśmy życie przez odkręcone koło w aucie, ale warto było :)

Zapraszam do oglądania zdjęć, spektrum obiektywów bardzo szerokie, od 8mm ryby, przez uniwersalnego 17-50 i 35/1.4L do ciaśniejszych 85/1.8 i 70-200/2.8LIS.

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Rainy

|

Wczorajsze popołudniowe wyjście na zdjęcia w deszczu wydawało się samobójstwem. Na szczęście było nawet ciepło (!), przynajmniej dla mnie. :)

Mały quiz – kto wytypuje wszystkie zdjęcia zrobione 50/1.4 (@1.4/1.6), a nie moim typowym 85/1.8 dostanie w nagrodę zacny, chmielowy napój. :) Podpowiedź – 85ka najczęściej f/1.8, sporadycznie f/2.0.

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Międzynarodowy Wyścig Kolarski “Solidarności” i Olimpijczyków

|

Jakby kogoś ominął dzisiejszy przejazd przez Jędrzejów i chciał zobaczyć to zapraszam do oglądania, reszcie niezainteresowanej nie polecam, bo zdjęcia brzydkie jak noc listopadowa ;)

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Ślub Kasi i Tomka

|

Jedno komercyjne zdjęcie chyba można dać, hm? no jedno tylko! czasami będę wrzucał właśnie takie pojedyncze klatki. Dziś jeden kadr z trwającego ~5min pleneru ślubnego :)

|

|


Tetrao urogallus

|

Dzisiaj w ramach elektywu “Metody wsiedleń i restytucji zwierząt” udaliśmy się (pobudka 4:48, sic!) do Istebnej w Nadleśnictwie Wisła. Celem była hodowla wolierowa głuszców, którą dokładnie zwiedziliśmy. Zdjęcia głuszca, głuszki i młodych poniżej:

|

|

|

|

|

|

|


Święto Cykliczne 2011 – Kraków 12.06

|

Święto Cykliczne minęło, a ja ciągle jestem pod wrażeniem. Naprawdę udany event. Organizatorzy spisali się doskonale, od przejazdu ulicami miasta po zakończenie w Fabryce wszystko dopięte na ostatni guzik. Prawie 1000 bikerów podczas przejazdu, 1200 osób w Fabryce, robi wrażenie.

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Kraków – street photo part 4

|

To już czwarty wpis ze streeciakami z Krakowa. Dzisiejsze prawie równo sprzed 2 miesięcy (01.04).

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Basia

|

Prawie 2 miesiące minęły, zajawka opublikowana kawał temu, a zdjęć jak zwykle nie ma, mój standard ;)

Dzisiaj się zmotywowałem żeby wrzucić coś na bloga i można podziwiać efekty szybkiej sesji z Basią. Pora wtedy była mocno późna, coś mnie naszła zachciwka na zabawę z włosami i… same takie kadry.

|

|

|

|

|

|

|


Ada i freelensing

|

Ćwiczenia w Krynicy przerwały mi trochę aktualizację bloga. Co prawda przygotowałem sobie wcześniej kilka wpisów, ale te szybko się skończyły.

Z Adą bardzo przyjemnie popstrykaliśmy, było nawet kilka eksperymentów. Kilka zdjęć zrobiłem w technice “freelensing”, czyli na polskie – uwolniłem obiektyw od korpusu i tak lewitującym szkłem pstrykałem przekręcając go bliżej lub dalej od aparatu. Można w ten sposób uzyskać efekt tilt-shift, makro z bliskiej odległości, ciekawą głębię ostrości czy dziwne efekty świetlne przez odblaski.

|

|

|

|

|

|

|

|

I to by było na tyle z freelensingu, dopinamy obiektyw i:

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Ada – zajawka

|

Od zdjęć minęło już 2 tygodnie, miałem coś wrzucić, ale mi się zapomniało. Nie będzie to zbytnio zaskakująca zajawka, bo Ada wrzuciła już kilka zdjęć na fejsa :) ale jak tylko wrócę do Krakowa to obiecuje obrobić całość i napisać pełny wpis.

|

|


Złota godzina i “grzybki”

|

Z góry spisałem na straty zdjęcia z wyjścia w Wielki Piątek. Spojrzałem na nie – zobaczyłem same wyblakłe z kolorów kadry (szczególnie z ruskiego Jupitera, który ma tendencje do tracenia kontrastu pod słońce) i nawet nie zabrałem się za ich “ratowanie”.

Jednak niezawodny Lightroom trochę je ożywił i nie są takie złe, co zresztą demonstrowałem w poprzednim wpisie w małym tutku.

Co do tytułu to oczywiście nie grzybki, lecz skrzypy :) ale ich wygląd w tym stadium tak mi się kojarzy.

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.