Międzynarodowy Wyścig Kolarski “Solidarności” i Olimpijczyków
|
Jakby kogoś ominął dzisiejszy przejazd przez Jędrzejów i chciał zobaczyć to zapraszam do oglądania, reszcie niezainteresowanej nie polecam, bo zdjęcia brzydkie jak noc listopadowa ;)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Czerwcowo-deszczowa Masa Krytyczna
|
Wczorajsza Masa była mokra i przemokłem do suchej nitki. Zdjęć też nie porobiłem, bo aparat musiał wylądować w plecaku. Trochę się wkurzyłem, bo na początku pogoda była idealna, ale jak już się człowiek cały przemoczy to mu wszystko jedno ;)
|
|
|
|
|
Ostatni, którzy dotrwali :) jak ktoś chce sobie pobrać zdjęcie to niech na nie nie klika, tylko zapisze takie jakie jest tutaj, bo po otwarciu w nowym oknie wordpress coś kaszani ostrość.
|
|
|
|
Święto Cykliczne 2011 – Kraków 12.06
|
Święto Cykliczne minęło, a ja ciągle jestem pod wrażeniem. Naprawdę udany event. Organizatorzy spisali się doskonale, od przejazdu ulicami miasta po zakończenie w Fabryce wszystko dopięte na ostatni guzik. Prawie 1000 bikerów podczas przejazdu, 1200 osób w Fabryce, robi wrażenie.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Kwietniowa Masa Krytyczna
|
Dziś ostatni piątek miesiąca – dzień każdego cyklisty, kiedy to odbywa się masa krytyczna. W końcu udało mi się być pierwszy raz w tym roku. Choć jeszcze z 2 godzinki przed padało (spałem) to później się pięknie rozpogodziło. Frekwencja może niezbyt liczna (ale nie jest źle), ale jak zawsze było przyjemnie.
Trasa na Plac Centralny przez Rondo Mogilskie, a powrót Aleją Pokoju i na końcu Starowiślną na Rynek. Docencie zdjęcia, dojrzały do publikacji w ekspresowym tempie, co u mnie nie jest zbyt często spotykane :)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Targi Kielce Bike-Expo 15-17.10.2010
|
Dziś fotorelacja z targów Kielce Bike-Expo 15-17.10.2010. Targi świetne, wystawców sporo, ekspozycje konkretne, wszystko rozmieszczone z sensem. Jedziemy :)
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Kiedy tętno przekracza 190 uderzeń/min – sobotnie kryterium uliczne
|
Sobota była pełnym napięcia dniem. Wyścig niby miałem jechać dla relaksu, ale wiadomo jak to bywa – zawsze chce się wypaść w miarę dobrze.
W celu optymalnego wykorzystania czasu plan był taki żeby zapisać się wcześniej i poczekać w domu do rozpoczęcia. I tutaj minus dla organizatorów imprezy “I Kolarskie Kryterium Uliczne 2010 o Puchar Starosty Powiatu Jędrzejowskiego Pana Edmunda Kaczmarka”. Niby rejestracja od 11, ale musiałem czekać prawie 1,5h na przyjęcie i wydanie numerka startowego. Reszta wniosków na końcu.
Po dłuższym czasie padło na moją kategorię, start połączony razem z elitą. Na początek skromne tempo – prawie 55km/h i niestety mocniejsi zawodnicy mnie odstawili, zostałem troszkę z tyłu. Po jednym okrążeniu złapałem się na koło jednemu zawodnikowi elity i tak współpracowaliśmy na zmianę do końca – wymieniając się pozycjami i dzięki temu lepiej przezwyciężając opory powietrza. A parliśmy dzielnie przez 40 minut, tętno średnie wyszło 180 uderzeń na minutę. Dobrze, że w miejscach nawrotów można było odpocząć, bo wtedy 185 byłoby jak nic… Puls maksymalny 192 uderzenia na minutę, największy osiągnięty w tym roku – totalne szaleństwo. O dziwo zniosłem taki wysiłek bardzo dobrze, zero zakwasów czy bólów – a prędkość średnia 32km/h łechta moje ego.
Nie zostałem na rozdanie nagród, nie odebrałem dyplomu – zdanie numerka i jak najszybciej do domu. Szybki prysznic i ogień do Krakowa. Na miejscu cudowna noc, ale to nie miejsce na wywody na ten temat… ;)
Zdjęcia na których jestem robił Intermis :) niestety nie będzie to taki idealny, pełny reportaż. Niektórych startów nie fotografowałem zbytnio, dlatego nie będzie np. jazdy mastersów czy innych, których nie pamiętam.
|
Dwa kadry przygotowawczo-domowe:
|

|

|
Przyjechało sporo zawodników, w tym wiele płci pięknej!
|

|

|

|
Wszystko ładnie tylko dlaczego “ladies ride” ?!
|

|
Niektórzy rozgrzewają się (mimo wczesnej godziny) przed startem:
|

|
Włącznie ze mną \m/
|

|
Start pierwszej ekipy (głównie najmłodsi):
|

|

|

|

|

|

|

|

|
Fotoreporter zawsze w centrum wydarzeń:
|

|

|
Długie czekanie… zaczyna odbijać palma:
|

|

|

|

|
Ciekawy szczegół na tym zdjęciu, dla spostrzegawczej osoby stawiam browar!
|

|

|

|

|

Pani w czerwonym, moja (i nie tylko moja) ulubiona:
|

|

|

|

|

|
I napieramy, ogień!
|

|

|

|

|

|

|
I się skończyło dobre, halt!
|

|
Podsumowując samą imprezę – organizacyjnie była bardzo dobra i tragiczna zarazem, już mówię dlaczego.
Cała trasa była bardzo dobrze zabezpieczona – barierki, na każdym skrzyżowaniu służby porządkowe, nawet na podrzędnych uliczkach ktoś pilnował. Dużo straży i pogotowia. Była nawet scena, grała muzyka, komentator informował na bieżąco o wszystkim. Niestety już na początku zdenerwował mnie długi czas zapisania się. A najbardziej wkurzające było czekanie na start mojej kategorii. Wszystkich młodych powinni puścić na początku, a nie po 18! na końcu powinna jechać elita i mastersi. Nie wspomnę nawet o tym, że jadąc ostatnie okrążenia ekipy zaczęły już wszystko zbierać…
Tak czy inaczej dobrze, że takie imprezy powstają, sprzyja to promocji kolarstwa i miasta.
Dla tych którzy wytrwali do samego końca bonus – kupiłem sobie drugiego Canona! jaki to sprzęt, gdzie kupiłem, za ile i po co? – w następnym, jubileuszowym, bo pięćdziesiątym wpisie!
Przed kryterium słów kilka
|
Przedwczoraj mi się wyjątkowo nudziło. A jak doskwiera nuda to czasami tak dla relaksu robię zdjęcia różnym rzeczom, które mam pod ręką. Wybór często pada na rower.
Tak się składa, że jutro (sobota) odbędzie się – kryterium uliczne. Dziwna nazwa, niewtajemniczeni pewnie nie mają zielonego pojęcia cóż to takiego. Ja też nie miałem, do momentu kiedy uczestniczyłem w takim przedsięwzięciu w Chrobrzu. Ot, to taka prosta do zorganizowania impreza, wręcz zwykły wyścig kolarski. Różnica jest taka, że odbywa się na zamkniętych pętlach (przeważnie niedługich) na ulicach miasta przy zamkniętym ruchu ulicznym. Wygrywa ten kto przejedzie najwięcej okrążeń w określonym czasie lub najszybciej daną liczbę okrążeń.
Jak na Jędrzejów to naprawdę niebywałe, że udało się coś takiego zorganizować. Jakby ktoś był chętny to zapraszam jutro, zapisy od 11 do (chyba) 13:45 w ZSP nr 1. Dla zainteresowanych więcej informacji na stronach echa dnia, jedrzejow.pl i innych. I startować nawet nie żeby się ścigać, ale dla zabawy! tak jak ja zresztą, bo forma już nie taka jak przed laty (zdjęcia tylko w głowie, a jeździć nie ma kto…).
Dzisiaj ostatnia przejażdżka żeby rozruszać zastałe kościska, jutrzejszy start (raczej w formie zabawy) i potem ogień do Krk na weekend. Jakby ktoś chciał mi pokibicować to żeby mnie było łatwiej rozpoznać załączam me wozidło:
PS I obiecuję nie wrzucać już zdjęć mojego roweru, przysięgam! najwyżej jakieś reportaże z imprez stricle rowerowych ;)
|

|

|

|

|

|

|

|

|
Jakieś takie… miejskie?
|
Trzy dni temu nuda doskwierała, trzeba było coś zrobić. Na rower specjalnie nie chce mi się ubierać, więc… wziąłem stary, poczciwy rower, który nie potrzebuje obcisłych ciuchów, butów zatrzaskowych ani innych tego typu rzeczy – wystarczą jeansy i torba z aparatem na ramieniu.
Wyszły jakieś takie zdjęcia, nie wiem jak je określić, takie pstryki miejskie, bez większego zaangażowania głowy podczas ich robienia ;)
|

|

|

|

|

|

|

|
Konary 09.05.2010
|
Już w niedzielę (05.09) kolejne zawody w Konarach. Dzisiaj więc dobra okazja do przypomnienia sobie jak to było w maju (odwrotna data – 09.05 :) ). A pogoda nie rozpieszczała, padało od rana, także w Konarach zjawiliśmy się dopiero po południu. Po tym jak solidna porcja mokrego piasku wylądowała na mnie i aparacie mina mi zrzedła, ale przynajmniej dobre ujęcia pozostały. ;) “Kaja – zajawka” wisi już długo, a zdjęć nie ma… ale już wszystko obrobione, będą jutro.
Stay tunned, hot stuff is coming! :D
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Street ride
|
Dzisiaj kawał streetowo-bike’owych zdjęć. W sumie szybka akcja (coś za często ostatnio), ale efekty całkiem przyjemne dla oka. Chociaż błyskane gołą lampą to strobing wyszedł dobry, twarde światło w tym wypadku nawet bardziej pożądane niż miękkie.
W świeceniu 580ką pomagał Rafał, a świrował Intermis. Niebezpieczna sprawa przy robieniu rybim okiem – w wizjerze wydaje się, że jeszcze daleko, a obiekt zbliża się szybko – oberwać kołem nie trudno, prawie zginąłem przy foto 1 :P
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Rowerowo part 2
|
Zaczęło się od rozłożenia wszystkiego na części pierwsze. To ostatnie zdjęcie, które zrobiłem. Potem już totalnie wszystko było rozłożone, ale, że ręce miałem czarne od brudu (mieszanka lepkich smarów + błoto robi swoje) to więcej zdjęć nie ma. A dodatkowych osób nie było, każdy wie, że najlepiej w takich sprawach pracuje się w samotności, o.
|

|
Mała strata to jednak, generalny serwis robi się przynajmniej (!) raz na rok, więc okazji nie brakuje.
Jako bonus fotka z 2008 roku (a dokładnie 17 stycznia) kiedy to mój aktualny dupowóz powstał. Części przeleżały trochę w pokoju (tak, tak, czekały na swoją kolej za szybą, a rama to prawie ze mną w łóżku spała :) ). W końcu skompletowałem wszystkie części, można więc składać! ale ale, grypsko mnie wtedy chwyciło. Więc co można zrobić? złożyć wszystko w pokoju…. bałagan był niesamowity. Bardzo pomógł Intermis, bo co dwie głowy to nie jedna :) tak to wyglądało:
|

|
Jeśli byłby ktoś chętny na składanie swojego – zapraszam do mnie! :)
A tak wygląda efekt końcowy po (tych mozolnych) trzech dniach:
|

|
Dalej trochę skosów/prostych linii i całościowych ujęć:
|

|

|

|

|

|

|

|
Pozowali modele firm: tacy jak w poprzednio plus dużo, dużo innych, za dużo pisania żeby wymienić wszystkich :)
|
A tak się dzieje, gdy człowiekowi: a) odbija od schylania i łupie w kręgosłupie, b) z chłodu podwórkowego kurczą się naczynia krwionośne w mózgu lub c) po prostu się nudzi
|

|

|

|
Pojeździłby teraz człowiek a tutaj pogoda nie zachęca. Wiadomo, że się da, ale na dłuższą metę trochę lipa (jeśli chodzi o szosę). A może by tak założyć opony MTB i się potaplać solidnie w błocku?
|
Symmetry
|
Z trzydniowego serwisowania mojego sprzętu, trochę rowerowej sztuki:
|

|

|

|

|

|

|
Pozowali modele firm: Ritchey, DT Swiss, Marzocchi, Tune, Author, Radon, Dangerous Mike, Clark’s, SRAM, Novatec, Dartmoor,
PS Nie czepiać się, że nie jest idealnie symetrycznie :P Jutro wrzuta nr 2, już niesymetrycznie, ale za to konkretnie.
|
Kraków – street photo
Zasiedziało się trochę zdjęć w szufladzie. W ramach odkurzania dzisiaj cyfrowa wrzutka powstała przy okazji przechadzek po centrum w okresie marca-kwietnia :)
Jest jeszcze trochę streetowych zdjęć z analoga, czekają na lepsze czasy ;)
|

|

|

|

|

|

|












































































