Rozpoczęcie sezonu VAG 2012 Kraków
|
Dziś zdjęcia z rozpoczęcia, nie popstrykałem zbyt wiele, ale coś tam jest :) następnym razem bardziej się przyłożę. Wrzucone głównie z myślą udostępnienia na forum.
|
WarehouseSession
|
W końcu naszła mnie wena na skończenie czwartkowych zdjęć. Wiem, że dużo podobnych ujęć i wieje monotonią na kilometr, ale nie miałem serca robić ścisłej selekcji. :)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Na koniec mały exclusive – bekstejdż. Pozwoliłem sobie machnąć (na trzeźwo) ten jakże skomplikowany setup oświetleniowy wykonany w najnowszym Photoshopie CS5 (wcześniejsze wersje nie pozwalały na tak zaawansowane operacje). Nigdy nie pracowałem przy tylu światłach pozwoliłem więc sobie to upamiętnić:
|
|
|
|
Julka, Mario, oliwka i parzące halogeny
|
Wczoraj był szalony dzień, rano do Krakowa, później pod Brzesko, szybki powrót do byłej stolicy i równie błyskawiczny powrót do domu. W biegu zmiana środka lokomocji, pakowanie gratów (2 statywy, soft, blenda, plecak) i jazda na zdjęcia. Miejscówka świetna, pewnie jeszcze tam wrócimy.
Zdjęć mam tyle, że nie wiem za co się brać. Więcej dzisiejszych niebawem. Do tego dwie klisze z Medusą czekają na wycieczkę do labu. Pewnie poczekam na nie, bo tam są najbardziej wartościowe ujęcia. A już w środę odbieram Kieva!
Wielkie podziękowania dla Grześka za pomoc z nasionami świerka, Kaczorowi za udostępnienie miejscówki i światło, Julce i Mario za pozowanie. :)
PS PERSEIDY JUŻ DZIŚ. Jakby ktoś chciał się zabrać z pro ekipą to zapraszam, zbiórka (na szybko przeze mnie wymyślona) na Pińczowskiej (Orlen) ok 24. Po więcej info -> priv.
|
|
|
Mario i lewitujący obiektyw
|
Dawno nie było tutaj Mario, bo i dawno nic nie robiliśmy. Zaledwie pół tygodnia dojrzewały te zdjęcia, więc jeszcze cieplutkie. Miałem tyle nie wrzucać, ale każde mi coś w sobie i mi się podoba. Jak zwykle duet Pentacon i osiemdziesiątka piątka zrobił robotę, szczególnie ten pierwszy pokazał pazur przy freelensingu.
Lubię quizy dlatego dzisiaj kolejny – kto zgadnie, które zdjęcia robione były z odpiętym szkłem (freelens) ten dostaje wiadomo jaki trunek ;)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Toyota Celica
|
Dla odmiany dzisiaj trochę inny temat zdjęć. I trzeba niestety przyznać, że z jedną lampą efekty są trochę mizerne, przydałby się jeszcze jedna albo i dwie.
PS może już jutro całkiem niezłe efekty wczorajszej sesji…
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
I na koniec mały backstage:
|
No smoking
|
23:39
“Ej dawaj porobimy jakieś twarde foty!”
“-Coo? nie chce mi się.”
“Weeź, robimy”
“-Nie chce mi się, nie mam pomysłu.”
“Róbmy róbmy róbmy”
“-Ale jakie? nie chce mi się.”
“Daawaj, coś się zrobi”
[10 minut później]
“No dobra.”
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Nasz domowy prezes klapek też doczekał się foty:
|
|
Ostatnio dążyłem do jak najbardziej miękkiego światła, delikatnych cieni, wszystkiego wycackanego i dopieszczonego. Jednak sterylne, ostre światło też jest ok! Dla ciekawych – parametry użyte w tej sesji: szkło 50mm@f/8, ISO 100, 1/125 sekundy, ostrzenie ręczne i 580EXII jako światło.
PS Wybił 100 wpis! dzięki, że mnie czytacie i oglądacie :)
Basia
|
Prawie 2 miesiące minęły, zajawka opublikowana kawał temu, a zdjęć jak zwykle nie ma, mój standard ;)
Dzisiaj się zmotywowałem żeby wrzucić coś na bloga i można podziwiać efekty szybkiej sesji z Basią. Pora wtedy była mocno późna, coś mnie naszła zachciwka na zabawę z włosami i… same takie kadry.
|
|
|
|
|
|
|
Basia
|
Czytnik jest, zdjęcia zrzucone i ruszone. Na razie tylko troszkę na smak :)
Basia w pozowaniu niedoświadczona, ale efekty świetne, bardzo mi się to podoba!
|
|
|
Pauli w łóżku cd.

|
Jeszcze troszkę zdjęć kontynuujących poprzedni post. Sprawdziła się zasada, że im większy luz przy robieniu zdjęć i im mniejsze parcie na zrobienie czegoś fajnego tym lepsze rzeczy wychodzą :)
Trochę światła, blenda, modelka, łóźko, jakiś trunek i piękne foty, szczególnie lubię te b&w, w pozostałych trochę pojechałem z obróbką (zasługa nowego plugina do LRa). Niestety nie zrzuciłem wszystkich zdjęć, padł czytnik kart, biedak wyzionął ducha po kilkuset zrzuconych gigabajtach. Pozdro dla ekipy :)
Paula
|
To był najśmieszniejszy weekend świata, nawet nie mam siły wrzucać zdjęć, bo brzuch mnie boli ze śmiechu. Zajawa jedna i wsio. Wielkie pozdrowienia dla Klemensa, który operował blendą! i Stefanowi za pozowanie, znaczy chodzi mi o Paulę ;) będzie więcej wkrótce.
|
|
Caroline

|
Przed chwilą sobie trochę spontanicznie popstrykaliśmy :) chciałem zrobić coś w stylu oświetlania clamshell używając do softcika blendy od spodu. Czy wyszło? nie wiem, ale cienie wydają mi się trochę bardziej miękkie niż to bywa zwykle przy sofcie.
|
|
|
Portret 2010 – przygotowania i wernisaż

Wystawa świetna, trochę zakręcone przyznawanie nagród przez co było sporo zamieszania, ale w końcu się wyjaśniło. After rozwalający czachę i urywający dupę. To w skrócie, kto nie był niech żałuję, nie chce mi się wszystkiego opisywać.
Powoli rezygnuję z dodawania zdjęć 800px (dłuższy bok) z ramką. Zawsze to troszkę więcej roboty. Teraz najczęściej będę dawał 900px, duże panoramy są teraz powszechne to chyba nie sprawi problemu. Gdyby nie szablon, który ogranicza (chyba do 950px) to czasami mógłbym zarzucać nawet większe. Rekordowy czas dodania zdjęć przeze mnie, proszę więc docenić. ;) ENJOY!
|
PRZYGOTOWANIA:
|
|
Moje prace, piękne ^^
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Chwila przerwy na oddech, moje prace na wystawę :P
|
|
|
|
|
WERNISAŻ:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Najlepsza i najdzielniejsza modelka!
|
|
|
|
|
Krystian, komendant melanżu:
|
|
|
|
|
PHOTO OF THE YEAR 2010!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
I to lubię baardzo:
|
|
A teraz możecie się wygodnie rozsiąść i się ze mnie śmiać do woli :P
|
|
|
|
|
I na tym koniec, nie będzie 110 zdjęć, które powstały później, tak dobrze nie ma :D
|
|
Let’s dance
|
Chyba będę musiał stworzyć oddzielną kategorię “Mario”. Powoli staję się już monotematyczny, no ale cóż. Może niedługo się to zmieni, trzeba pomyśleć nad jakimiś sesjami, poszukać nowych, nieodkrytych modelek ;)
A póki co – cieszę się wolnym czwartkiem i piątkiem! już w weekend Kielce Bike-Expo, duże międzynarodowe targi rowerowe, będę na pewno. I aparat będzie ze mną :)
|

|

|

|
To wcale nie jest piąty wpis “Mario”!
|
Terenówki (z pozyskania drewna) wyjęły mi z życia dwa dni, po przejechaniu 365 km po chmielnickich i staszowskich leśnictwach powróciłem do krk i aktualizuję bloga. Dziś kontynuacja poprzedniego wpisu, w roli głównej Mario. Materiału zostało mi jeszcze na jeden wpis, ale to może później ;)
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Blue Mario
|
Mario, piękna sesja, całkiem świeżutkie zdjęcia :) będzie więcej, kreacji było kilka ;)
|

|

|

|

|

|

|

|
Mario new! – zajawa
|
Tylko na blogu zawsze najświeższe zdjęcia – dziś zajawa wczorajszego, wieczornego fotografowania ;)
Niestety dziś na szybko tylko jedno ujęcie – zaraz pakuję manatki i trzeba się rozłożyć znowu w Krk. Zanim się porozkładam, wrócę z ćwiczeń (także w sobotę) i poPSuję trochę materiał to niestety zejdzie.
Bardziej spragnionym mogę polecić archiwalne wpisy z Mario: pierwszy, drugi i trzeci
|

|
Przed kryterium słów kilka
|
Przedwczoraj mi się wyjątkowo nudziło. A jak doskwiera nuda to czasami tak dla relaksu robię zdjęcia różnym rzeczom, które mam pod ręką. Wybór często pada na rower.
Tak się składa, że jutro (sobota) odbędzie się – kryterium uliczne. Dziwna nazwa, niewtajemniczeni pewnie nie mają zielonego pojęcia cóż to takiego. Ja też nie miałem, do momentu kiedy uczestniczyłem w takim przedsięwzięciu w Chrobrzu. Ot, to taka prosta do zorganizowania impreza, wręcz zwykły wyścig kolarski. Różnica jest taka, że odbywa się na zamkniętych pętlach (przeważnie niedługich) na ulicach miasta przy zamkniętym ruchu ulicznym. Wygrywa ten kto przejedzie najwięcej okrążeń w określonym czasie lub najszybciej daną liczbę okrążeń.
Jak na Jędrzejów to naprawdę niebywałe, że udało się coś takiego zorganizować. Jakby ktoś był chętny to zapraszam jutro, zapisy od 11 do (chyba) 13:45 w ZSP nr 1. Dla zainteresowanych więcej informacji na stronach echa dnia, jedrzejow.pl i innych. I startować nawet nie żeby się ścigać, ale dla zabawy! tak jak ja zresztą, bo forma już nie taka jak przed laty (zdjęcia tylko w głowie, a jeździć nie ma kto…).
Dzisiaj ostatnia przejażdżka żeby rozruszać zastałe kościska, jutrzejszy start (raczej w formie zabawy) i potem ogień do Krk na weekend. Jakby ktoś chciał mi pokibicować to żeby mnie było łatwiej rozpoznać załączam me wozidło:
PS I obiecuję nie wrzucać już zdjęć mojego roweru, przysięgam! najwyżej jakieś reportaże z imprez stricle rowerowych ;)
|

|

|

|

|

|

|

|

|
Kaja
|
Bez większego rozwodzenia się: zdjęcia z poprzedniego piątku w “DKu” (w sumie w “CKu”, ale wolę starsze określenie). Kto pozował – wiadomo. Na sali było bardzo ciemno, sporo fajnych ujęć odpadło przez nietrafioną ostrość. Pierwsza konkretna sesja ze świeceniem. Miałem podzielić na dwie porcje, ale będzie jedna, musi być pierdolni#cie ;) Miłego oglądania!
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Backstage w jednym z poprzednich wpisów, także jak ktoś nie widział to zapraszam.
|
Konary 09.05.2010
|
Już w niedzielę (05.09) kolejne zawody w Konarach. Dzisiaj więc dobra okazja do przypomnienia sobie jak to było w maju (odwrotna data – 09.05 :) ). A pogoda nie rozpieszczała, padało od rana, także w Konarach zjawiliśmy się dopiero po południu. Po tym jak solidna porcja mokrego piasku wylądowała na mnie i aparacie mina mi zrzedła, ale przynajmniej dobre ujęcia pozostały. ;) “Kaja – zajawka” wisi już długo, a zdjęć nie ma… ale już wszystko obrobione, będą jutro.
Stay tunned, hot stuff is coming! :D
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Kaja – zajawka
|
Nowy “DK”, wczoraj. Pozowała Kaja, całkiem przyjemne zdjęcia, dzisiaj tylko mała zajawka. Idę się w końcu uczyć, w poniedziałek znowu plener…
|

|
Street ride
|
Dzisiaj kawał streetowo-bike’owych zdjęć. W sumie szybka akcja (coś za często ostatnio), ale efekty całkiem przyjemne dla oka. Chociaż błyskane gołą lampą to strobing wyszedł dobry, twarde światło w tym wypadku nawet bardziej pożądane niż miękkie.
W świeceniu 580ką pomagał Rafał, a świrował Intermis. Niebezpieczna sprawa przy robieniu rybim okiem – w wizjerze wydaje się, że jeszcze daleko, a obiekt zbliża się szybko – oberwać kołem nie trudno, prawie zginąłem przy foto 1 :P
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Letnia Scena Muzyczna 12.08.2010
|
Pełny reportaż sprzed prawie dwóch tygodni, po małym obsuwie. Miłego oglądania, a ja (tak jak 99% osób z mojego roku) idę poczytać trochę na entomologię ;)
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Strobist – test softa
|
O tym co było w kartonowym pudle, które przyniósł kurier kilka dni temu napiszę dokładniej wkrótce. A dzisiaj mogę jedynie powiedzieć, że z tej paki wyszło to, dzięki czemu dzisiaj przedstawiam te zdjęcia – softbox.
Napaliłem się na niego już dawno. Mimo swoich jeszcze niepozornych rozmiarów (60x90cm) bydlak jest spory. Efekty ciekawe, można wyczarować cuda.
Dzisiaj próbka na szybko, wczoraj dokupując uchwyt mocujący musiałem jeszcze w ten sam dzień przetestować. Skutkiem – wieczorne błyskanie na tarasie ;) efekty:
|

|

|

|
A cały (prosty i skromny) setup wyglądał tak:
|

|
Czyli biorąc wszystko do kupy: 580EXII na statywie oświetleniowym 293cm, mocowana Quantuumem BK-3 do softa 60×90 z dodatkowym dyfuzorem w środku. O :)
|
Polowanie na Perseidy
|
O godzinie 24, grupka zapalonych członków Jędrzejowskiego Towarzystwa Fotograficznego wyruszyła na łowy meteorów.
Uzbrojeni w statywy, obładowani sprzętem, podążając ciemną ścieżką, którą oświetlali kilkoma diodami dotarli na miejsce przeznaczenia – wzniesienie za miastem z kilkoma drzewami. “Jasno tutaj” pomyśleli. Wzrok jednak przyzwyczaił się do ciemności i warunki były satysfakcjonujące. Chwila poświęcona na rozkładanie, rumor rozkładanych aparatów i migawki poszły w ruch.
Jedna, druga, trzecia, dziesiąta klatka i nic, chociaż wokół meteory latają i błyskają jak pioruny. Trzeba wytoczyć większe działo – zdejmuję obiektyw 17mm, zakładam rybie oko! 167 stopni kąta widzenia nie może zawieść, muszę coś trafić.
Coraz bardziej niecierpliwimy się, nikt nic nie ma – kto będzie pierwszy z ustrzelonym meteorem? Ustawiam parametry, pierwsza, druga ekspozycja. Nagle błysk na niebie, akurat naświetlam, zdjęcie pojawia się na wyświetlaczu i mój okrzyk “MAM GO!”. Chwila oglądania trofeum i wracamy do naświetlania. Mija kilka sekund, nagle jasny błysk, a po nim kolejny, pojawia się zdjęcie – mam dwa meteory na jednym zdjęciu. Czuję, że już przynajmniej nie wrócę do domu z pustą kartą.
Potem nie było już tak imponująco jak się zapowiadało. Meteory pojawiały się, ale nie były to już tak jasne zjawiska jak na początku. Udało mi się jeszcze złapać jedną iridium flarę, jakiegoś satelitę i przypadkowo kilka samolotów.
Zaczynamy od konkretów:
Pierwszy złapany meteor! najjaśniejszy punkt na niebie to Jowisz.
|

|
Chyba najlepsze ujęcie – dwa meteory na jednym zdjęciu! jeden jaśniejszy pod Jowiszem, drugi ciemniejszy nad nim.
|

|
To samo ujęcie, tylko powiększony fragment z meteorami:
|

|
Gołe niebo bez żadnych zjawisk:
|

|

|
Nie meteor, ale samolot się naświetlił, łatwo to rozpoznać po małych kropeczkach – mrugających światłach samolotu.
|

|
Iridium flara zaraz obok Jowisza (dzięki Jackowi za pomoc w oznaczeniu co to, okrzyk “Iridium flara” zapamiętam jeszcze przez jakiś czas :) ), więcej o tym zjawisku tutaj. Jako ciekawostka mogę powiedzieć, że to zdjęcie było naświetlane 180 sekund, widać już wyraźnie ślady gwiazd na niebie tzw. star trails
|

|
Trochę bardziej efekciarska obróbka, żeby nie było tak żółto na niebie
|

|
Próbka naświetlania na ISO6400, jednak już duży szum.
|

|
Widoczna Droga Mleczna? znawcą nie jestem, więc strzelam
|

|
Ostatni złapany meteor, szczęściem jeszcze zmieścił się w kadrze
|

|
A to nie meteor, najpewniej jakiś satelita bądź gwiezdny śmieć
|

|
Jak meteorów nie ma to się człowiek zaczyna nudzić i tworzyć różne cuda…

|
Perseids Meteor Shower 2010 lans 8)

|
Perseids Meteor Shower gansta squad. Soczewka już zaparowała, zdjęcia czas kończyć:

|
Po ponad 3 godzinach naświetlania, zmęczeni patrzeniem w gwiazdy, z pełnymi wilgoci pakunkami wrócili do zaświetlonego miasta. Lada moment zacznie się rozjaśniać. Padając z nóg, ciągnę do łóżka, ostatnimi resztkami sił zerkam na telefon. Wyświetlacz pokazuje “4:00″ i w tym momencie usypiam.
|















































































































































































