Street photo

3x kwadrat

|

Takie tam 3 klatki (prawie jak) ze średniego formatu ;)

|

|

|

|


Lomo

|

Lomo (a dokładniej LC-A) świetny sprzęt. Aparat wielkości wypełniającej idealnie kieszeń, obiektyw z zasuwaną osłoną, migawka elektroniczna, nie rzucający się w oczy = idealny do streetu. Można go nosić zawsze ze sobą, nie potrzeba światłomierza, bo migawka jest automatyczna. Jedyne o co się martwimy to dwa suwaczki – ostrości (trzy położenia) i przesłony (od A do nastaw ręcznych).

Zdjęcia od przeskanowania leżą już ponad 2 lata, a kto to wie kiedy były zrobione? nie pamiętam kliszy, trochę się w środku nasiedziała, przeżyła kilka podróży Jędrzejów-Kraków i na dodatek skan jest marny (w końcu sam robiłem), ale lubię je.

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Święto Cykliczne 2011 – Kraków 12.06

|

Święto Cykliczne minęło, a ja ciągle jestem pod wrażeniem. Naprawdę udany event. Organizatorzy spisali się doskonale, od przejazdu ulicami miasta po zakończenie w Fabryce wszystko dopięte na ostatni guzik. Prawie 1000 bikerów podczas przejazdu, 1200 osób w Fabryce, robi wrażenie.

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Kraków – street photo part 4

|

To już czwarty wpis ze streeciakami z Krakowa. Dzisiejsze prawie równo sprzed 2 miesięcy (01.04).

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Hejnał

|

01.04.2011 r. 17:00 – Rynek Główny, Kraków – ojciec i syn słuchają hejnału.

|

|

Utkwił mi mocno w pamięci ten moment, takie niby nic, ale cieszy.

A tak w ogóle to zgarnąłem wyróżnienie w Foto-leśniku 2011 w kategorii “Krajobraz leśny” za:

|

|

Szczerze to liczyłem na więcej, zawiodłem się, za dwa lata organizatorem znowu będzie moja uczelnia to wtedy może wtedy bardziej mi się poszczęści ;)

W końcu zakupiłem pożądany czytnik. Lexar UDMA śmiga aż miło, transfery ograniczane tylko przez prędkość karty to jest to. W końcu zrzuciłem zdjęcia które kisił się już długo – jutro też pewnie będzie wpis, bo później… jadę nad morze? (no prawie!)

|


Giełda zwierzęca

|

Giełda zwierzęca (tutaj w Busku) to genialne miejsce na ciekawe foty. Lekkie poranne światełko, ogrom różnych charakterów i unoszący się zwierzęcy pył. Niestety przy tak przytłaczającej ilości osób wyjęcie czegokolwiek większego niż cyfrowa małpka powoduje wśród ludzi wzrok, który zabija, a w powietrzu unosi się rozmaita zbitka tekstów typu: “po co on robi te zdjęcia?!”.

Udało się jednak przetrwać wśród tłumu z zagripionym (świetny wynalazek do karkołomnego strzelania z różnych pozycji) body w łapie, co jest wielkim sukcesem jak na taki ścisk. Polecam się wybrać, nie fotografować, ale tylko pooglądać.

|

|

|

|

|


Plener objazdowy 20.12.2010

|

Siedzi człowiek w domu, wrzuciłby coś na bloga, ale dysku nie ma przy sobie. Przetrzebiłem to co się ostało i gdzieś w czeluściach jednego z dyskowych talerzy czekało kilkaset megabajtów nieopublikowanych zdjęć, które czekały na swój czas.

Kilka pstryków z plenerku objazdowego (20.12), oczywiście znowu inne zdjęcia niż zapowiadałem wcześniej ;)

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Sandomierskie mordy

|

Dzisiejszy wpis będzie o tym jak NIE robić zdjęć. Od dłuższego czasu zaprzyjaźniłem się z cyfrą i analog został porzucony w kąt. Wygoda wzięła górę i nie chciało mi się jeździć wywoływać czy też skanować. Jak już załadowałem (prawie, że zmuszony) w listopadzie Ilforda to gnił do końca stycznia.

Do tej pory zawsze w miarę poprawnie naświetlałem materiały światłoczułe. Wiadomym jest, że zawsze lepiej troszkę prześwietlić niż niedoświetlić. Tym razem jednak przesadziłem – coś poszło nie tak. Nie chce mi się wierzyć, że wszystkie klatki prześwietliłem (chociaż sporo robiłem na [niewiele mylące się] oko). Szczególnie, że część sprawdzałem cyfrą, a część światłomierzem. Dziwna sprawa strasznie, coś wydaje mi się, że winę ponosi pan w labie, cosik chyba mu się skopało. Chyba, że mój Zenek wyzionął już ducha (po kilku upadkach ze znacznej wysokości) i całkowicie nie trzyma czasów.

Tak więc zdjęcia są ogólnie o kant dupy potłuc, ale, że tyle się wyleżały to ich trochę pokażę światu. Pies (plagiat! :D) mi na przykład wyszedł fajnie, o! (moje ulubione) i na bulbie kilkusekundowym (prawie)utrzymałem! (ależ jestem arthyystom!!)

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

I do końca foty kilkusekundowe z łapy na bulbie, dziwnie nieporuszone:

|

|

|

|


29.08.2010

3kg4pdq7-20110127003230

|

Zdjęcia z szufladki, nie tak znowu starej, bo wakacyjnej, kiedy to często wsiadało się na rower i spontanicznie fociło po mieście. Założyłem sobie “naleśnika” (=pięćdziesiątkę, najmniejsze moje szkło) i objechałem trochę mieściny. Dużo osób wchodzi na tego bloga szukając zdjęć z Zenka 12XP albo z Sonnara 180, chyba sobie walnę następny wpis o takiej tematyce! jak przeżyję sesję.

|

|

|

|


PKP+fog

|

Dzisiaj zdjęcia z rodzaju zapełniacz, żeby nie było pusto. Zdjęcia przedświąteczne, żeśmy się bujnęli Patrolem po mieście. Mgła jakiej wiele w grudniu, ale jeszcze mi się nie znudziły takie klimaty. Zaliczenia i egzaminy tworzą doskonałą wymówkę do nierobienia zdjęć ;) ale jak się skończy…

|

|

|

|

|

|

|

|


Three things to share

portret-2010b-kopia

|

Dzisiaj wyjątkowo bez zdjęć. Będzie za to kilka spraw organizacyjnych :)

Po pierwsze – wrzucam filmik, którego nie zdążyłem załączyć do poprzedniego wpisu. Wynik pracy Krystiana i spółki m.in. z basenu (czyli to co było we wpisach “Swimming pool” i “Basen – backstage”):

|

|

Po drugie zapraszam wszystkim do Muzeum dnia 28.12.2010 na wystawę “Portret 2010″ i koncert. Wykorzystałem pulę maksymalnie i moje cztery prace również zawisną. Na zdjęciach trzy panie, które już można było oglądać na blogu, więc bez większych niespodzianek.

Styczeń natomiast szykuje się ciekawe, bo kilka sesji jest już umówionych, pojawią się nowe twarze. A i może jakaś nowa tematyka? ;)

|

|

|

Zostałem zmuszony do zrobienia małych porządków na półkach i kilka rzeczy ląduje na alledrogo. Są to m.in. obiektyw 70-220, którego niestety nie mam czasu używać i leży na półce niepotrzebnie kurząc się. Pozostałe rzeczy to książki wygrane w “Fotoleśniku 2010″. A sporo ich wygrałem, bo suma to łącznie koło 900 zł. Kilka najcenniejszych zostawiłem sobie, ale jak pójdzie nie po mojej myśli to i je będę musiał wystawić.

A powodem takiej kumulacji środków jest upgrade PC (po dobrych kilku latach) – w końcu aby przemielić kilkadziesiąt RAWów w Lightroomie potrzeba trochę mocy. I człowiek pograłby w jakieś mordobicie nowe ;) a i jeszcze inwestycja w średni format by się przydała, bo ileż można kisnąć w 35mm?

Zapraszam więc do kupowania i licytowania! (VW Golf na aukcji nie mój ;) ): przedmioty użytkownika <- KLIK!

|

A tak w ogóle to światłoczułych Świąt!

|


Zimno, zimniej, zdjęcia!

zim21

|

Tak pięknej pogody jak w ten weekend to nie było daaaawno. Świeży śnieg plus piękne słoneczko i już wiadomo co będę robił w sobotę po południu. :) Złapałem co prawda ostatnie promyki słońca, ale dobre i to. Tego samego dnia wieczorem, kiedy aparat nawet nie zdążył się dobrze rozmrozić – pojawiła się kolejna szansa na fajne ujęcia. Genialna, gęsta mgła zawitała pod sam dom. I jak tutaj nie wyjść drugi raz?

Chociaż smar w głowicy statywu zamarzł i ciężko było nim ruszać, chociaż para na filtrze szybko zamarzła i baterie szybko padały to warto było :D

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Fog

|

|

|

|

|

|

|

Reszta mglistych zdjęć z dnia w którym nie miałem statywu. ;) Ostatnio coś brak weny do zdjęć, trzeba będzie to chyba nadrobić z nadwyżką. Pora wcielić diabelski plan w życie…:)

|


Jakieś takie… miejskie?

|

Trzy dni temu nuda doskwierała, trzeba było coś zrobić. Na rower specjalnie nie chce mi się ubierać, więc… wziąłem stary, poczciwy rower, który nie potrzebuje obcisłych ciuchów, butów zatrzaskowych ani innych tego typu rzeczy – wystarczą jeansy i torba z aparatem na ramieniu.

Wyszły jakieś takie zdjęcia, nie wiem jak je określić, takie pstryki miejskie, bez większego zaangażowania głowy podczas ich robienia ;)

|

|

|

|

|

|

|

|


Jędrzejów – street photo part 2

|

Z początku wakacji – jędrzejowskich zdjęć kilka. Przyda się trochę słoneczka, bo za oknem pogoda niezbyt sprzyja.

|

|

|

|

|

|

|

|


Jędrzejów – street photo

|

I stało się niemożliwe! Mimo, że narzekałem w jednym z poprzednich wpisów, przechadzka po rodzimym mieście zaowocowała olbrzymią ( ;) ) jak nigdy dotąd ilością zdjęć. Jak na 30-minutową przechadzkę przed obiadem to całkiem zjadliwie, szczególnie, że nie oddalałem się specjalnie.

PS Szóstka mym ulubionym

|

|

|

|

|

|

|

|

|


Kraków – street photo part 3

|

Z racji braku jakiegoś najnowszego, oszałamiającego materiału dzisiaj wietrzenie szuflady. Dobijam dzisiaj Kraków serwując ostatnią porcję ulicznych strzałów. Więcej nie ma i nie będzie, następna porcja dopiero w październiku. A nie! przepraszam, jest jeszcze trochę z analoga, więc może coś się jeszcze pojawi. Ostatnia seria, której nie chciało mi się tykać z racji braku do niej RAWów, ale i z JPGów też się coś wyciągnęło.

Kraków to jest Kraków, wyjdzie się na godzinę i zawsze coś porobi, w Jędrzejowie człowiek się ułazi i czasami wróci z niczym. A może tylko marudzę, bo w tym drugim mi tak nie wychodzi? ;)

Jestem już szczęśliwym posiadaczem dwóch kabli do lamp, można więc zacząć coś błyskać. Niestety zawsze coś musi pójść nie tak i jedna lampa pomimo ogromnych chęci przywrócenia jej do życia na razie jest w stanie agonalnym. Łatwo się nie poddaję, więc jeszcze nie dam jej umrzeć.

|

|

|

|

|

|


Ogólniak

|

Pogoda przez ostatnie dni nie sprzyja zbytnio aktywności fizycznej w terenie, ale… na zdjęcia się nadaje. Przy sporym zachmurzeniu i mało kontrastowym świetle można uzyskać (dodając do tego trochę obróbki) ciekawe efekty. W lekko przygnębiająco-mrocznym klimacie powstało kilka kadrów z przechadzki na ogólniak 3 dni temu.

Byle wyjście po jakąś pierdołę do sklepu jest doskonałym argumentem do wzięcia aparatu i strzelania chociaż 1-2 klatek. ^^ Tyle to i tak sporo, bo często wraca się z zerowym licznikiem :)

|

Pierwszym ujęciem za które się wziąłem było to poniżej. Budynek główny centralnie na zdjęciu ładnie się komponuje, na pierwszym planie trochę przytłaczające napisy i linie. Do tego spokój zaburza środek boiska, który jest przesunięty w lewo – mamy wrażenie, że zdjęcie leci trochę w lewo.

|

|

Drugie ujęcie, wydaje mi się chyba lepsze. Środek boiska jest centralnym punktem zdjęcia nie wprowadzając zaburzenia. Ogólniak znajduje się blisko mocnego punktu, a linia z lewego dolnego rogu prowadzi nas wzrokiem przez całe zdjęcie właśnie do niego. Nadaje to dynamiki bez zbędnych udziwnień typu przekrzywianie kadru itp. Jak ktoś się przypatrzy to zobaczy też na zdjęciu jedną postać :)

|

|

|

I jeszcze dwa kadry z 85ki, bez większego przemyślenia kadru, bardziej zabawa głębią ostrości.

|

|

|


Kraków – street photo part 2

Moto show powisiał dwa dni, starczy mu. Miałem dzisiaj ochotę na coś innego, ale, że te mam akurat gotowe do wrzutki, więc krakowskich klimatów ciąg dalszy. Końcówka zdominowana przez koty, ale ze streetów zostały mi same niedobitki :)

|

|

|

|

|

|

|


Kraków – street photo

Zasiedziało się trochę zdjęć w szufladzie. W ramach odkurzania dzisiaj cyfrowa wrzutka powstała przy okazji przechadzek po centrum w okresie marca-kwietnia :)
Jest jeszcze trochę streetowych zdjęć z analoga, czekają na lepsze czasy ;)

|

|

|

|

|

|

|


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.