Kiev winding
|
W końcu załadowany czeka na jutrzejszą akcję. Nawet nie takie to trudne jak myślałem. :)
|
|
|
|
Szarak
|
Wczoraj doszedł mój nowy nabytek. Niewielki, bo niewielki, ale jest – Heliopan ND 3.0. Filtr szary pełny przyciemniający o 10 przesłon. Teraz w landszafcie będzie się działo – w końcu zamiast 1/1000 uzyskam w dzień 1 sekundę naświetlania! dzisiaj o 19 czasy sięgały już 240 sekund. Niestety trzymanie przycisku w trybie BULB jest niewygodne, dlatego jutro przyjdzie kolejny nabytek – wężyk spustowy coby tę czynność ułatwić.
Dzisiaj dwa marne sample – czasy kolejno 30 i 60 sekund:
|
|
|
Bokeh test
|
Kocham mojego Pentacona. Daje przepiękny malarski bokeh (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bokeh), jest jasny (co prawda f/1.2 to nie jest, ale daje radę), maluteńki, waży tyle co nic, jest pancerny, wygodny i dobry optycznie. Do tego adoptowałem go z alledrogo za wręcz śmieszną kwotę, zżyliśmy się razem :)
Podsumowując – obiektyw niszczy wszechświaty.
|
|
|
Three things to share

|
Dzisiaj wyjątkowo bez zdjęć. Będzie za to kilka spraw organizacyjnych :)
Po pierwsze – wrzucam filmik, którego nie zdążyłem załączyć do poprzedniego wpisu. Wynik pracy Krystiana i spółki m.in. z basenu (czyli to co było we wpisach “Swimming pool” i “Basen – backstage”):
|
|
Po drugie zapraszam wszystkim do Muzeum dnia 28.12.2010 na wystawę “Portret 2010″ i koncert. Wykorzystałem pulę maksymalnie i moje cztery prace również zawisną. Na zdjęciach trzy panie, które już można było oglądać na blogu, więc bez większych niespodzianek.
Styczeń natomiast szykuje się ciekawe, bo kilka sesji jest już umówionych, pojawią się nowe twarze. A i może jakaś nowa tematyka? ;)
|
|
|
Zostałem zmuszony do zrobienia małych porządków na półkach i kilka rzeczy ląduje na alledrogo. Są to m.in. obiektyw 70-220, którego niestety nie mam czasu używać i leży na półce niepotrzebnie kurząc się. Pozostałe rzeczy to książki wygrane w “Fotoleśniku 2010″. A sporo ich wygrałem, bo suma to łącznie koło 900 zł. Kilka najcenniejszych zostawiłem sobie, ale jak pójdzie nie po mojej myśli to i je będę musiał wystawić.
A powodem takiej kumulacji środków jest upgrade PC (po dobrych kilku latach) – w końcu aby przemielić kilkadziesiąt RAWów w Lightroomie potrzeba trochę mocy. I człowiek pograłby w jakieś mordobicie nowe ;) a i jeszcze inwestycja w średni format by się przydała, bo ileż można kisnąć w 35mm?
Zapraszam więc do kupowania i licytowania! (VW Golf na aukcji nie mój ;) ): przedmioty użytkownika <- KLIK!
|
A tak w ogóle to światłoczułych Świąt!
|
Targi Kielce Bike-Expo 15-17.10.2010
|
Dziś fotorelacja z targów Kielce Bike-Expo 15-17.10.2010. Targi świetne, wystawców sporo, ekspozycje konkretne, wszystko rozmieszczone z sensem. Jedziemy :)
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
DK – backstage
|
Dzisiaj tak trochę od dupy strony ;)
Zdjęć nie chce mi się obrabiać to żeby był jakiś ruch zarzucę bekstejdżami z piątku. Dzięki uprzejmości Jacka, kilka ujęć:
|

|

|

|
Na zdjęciach widać kilka nowinek, które dołączył do stada: soft 60×90, kabel eTTL ~25m, blenda, statywy oświetleniowe, gdzieś tam leży sobie parasolka. Kiedyś szerzej rozpiszę się o takim sprzęcie do świecenia, bo sam jeszcze słabo to ogarniam.
A może jednak coś dzisiaj obrobię… ;)
|
Strobist – test softa
|
O tym co było w kartonowym pudle, które przyniósł kurier kilka dni temu napiszę dokładniej wkrótce. A dzisiaj mogę jedynie powiedzieć, że z tej paki wyszło to, dzięki czemu dzisiaj przedstawiam te zdjęcia – softbox.
Napaliłem się na niego już dawno. Mimo swoich jeszcze niepozornych rozmiarów (60x90cm) bydlak jest spory. Efekty ciekawe, można wyczarować cuda.
Dzisiaj próbka na szybko, wczoraj dokupując uchwyt mocujący musiałem jeszcze w ten sam dzień przetestować. Skutkiem – wieczorne błyskanie na tarasie ;) efekty:
|

|

|

|
A cały (prosty i skromny) setup wyglądał tak:
|

|
Czyli biorąc wszystko do kupy: 580EXII na statywie oświetleniowym 293cm, mocowana Quantuumem BK-3 do softa 60×90 z dodatkowym dyfuzorem w środku. O :)
|
Polowanie na Perseidy – plan
|
Jak co roku, około 12 sierpnia (prawie równo z moimi urodzinami) występuje maksymalna aktywność meteorów z roju Perseidów. W tym roku warunki do obserwacji są idealne, bo księżyc jest po nowiu i nie będzie utrudniał obserwacji. Do tego pogoda jest sprzyjająca – brak chmur. Co prawda, zawsze co roku zapominam o tym wydarzeniu, ale na szczęście kochane portale fotograficzne trąbią o tym już od kilku dni. Można by w takim razie zrobić jakieś zdjęcie tego dziwnego zjawiska. A nakręcił mnie do tego artykuł “Sezon na meteory!”. Potem doczytałem jeszcze to i wystarczyło. Jak się do tego zabrać?
|
|
fot. z artykułu
MIEJSCE: Najlepiej jak najdalej od jakiegokolwiek oświetlenia. W rozświetlonym mieście szanse na zobaczenie czegokolwiek są bliskie zera. Uciekamy więc z miasta gdzieś na peryferia. My mamy ułatwione zadanie, Jędrzejów specjalnie rozświetlony nie jest, 1km od granicy miasta już jest całkowita ciemnica. W takim Krakowie chyba musiałbym porzucić takie plany, tam nawet za miastem jest jasno. Ja już doskonałe miejsce mam, ale nie zdradzę gdzie :)
SPRZĘT: Najprościej mówiąc: aparat+statyw, ale niestety tak prosto nie jest. Aparat musi mieć możliwość długiej ekspozycji tj. żeby cokolwiek zobaczyć chociaż 15sek (optymalnie 30). A żeby nie było zbyt różowo, trzeba stosować duże czułości – od 800 aż po 3200. Dlatego potrzebujemy niskoszumiącej matrycy, trybu w pełni manualnego – jednym słowem lustrzanki. Do tego trzeba dodać jasny, szerokokątny obiektyw, im jaśniejszy tym lepiej. Ja mam 17mm f/2.8, nada się. Statyw oczywiście można by zastąpić po prostu przez położenie aparatu na ziemi, ale… W nocy temperatura spadnie znacząco, możliwe, że pojawi się rosa, a nawet jeśli nie to na aparacie pojawią się kropelki cieczy. Najlepiej więc postawić wszystko na statywie, jak najdalej od ziemi w celu uniknięcia zaparowania i zaroszenia sprzętu. I jeszcze jedna ważna kwestia – zasilenie. Jak najwięcej ogniw zasilających. Noce już robią się coraz chłodniejsze, akumulatory zużywają się też szybciej. Ja na tą ewentualność także jestem przygotowany – grip z dwoma akumulatorkami powinien wystarczyć. Wszystko na statywie mojego wzrostu i o sprzęt można się nie martwić. A nawet jeśli zaparuje to zabiorę ze sobą jakiś ogień w celu ewentualnego ogrzania :)
Szybkie podsumowanie: ISO 1600, 30sek, wyłączone odszumianie, przesłona maksymalnie otwarta.
KIEDY? Najwięcej zjawisk będzie można zaobserwować w drugiej połowie nocy. Wtedy przewiduje się nawet około 100 meteorów na godzinę. Jednakże dobre warunki będą już po godzinie 24.
GDZIE PATRZEĆ? najogólniej – w niebo :) meteory będą widoczne na całym nieboskłonie. Jednak najlepsze efekty osiągniemy kierując wzrok w kierunku wschodnim pod kątem około 50-60 stopni (optymalnie o godzinie 1, dla godzin wcześniejszych kąt jest sporo mniejszy, więc i warunki gorsze)
Dla podsumowania, bardzo treściwy artykuł z optycznych
Mam nadzieję, że cokolwiek uda się złapać, a jeśli nie to trudno. Zawsze coś przedstawię, choćby jakiś backstage ;) bo sam się nie wybieram, za dużo horrorów w życiu widziałem żeby stać samemu w szczerym polu po 24…
|
Rowerowo part 2
|
Zaczęło się od rozłożenia wszystkiego na części pierwsze. To ostatnie zdjęcie, które zrobiłem. Potem już totalnie wszystko było rozłożone, ale, że ręce miałem czarne od brudu (mieszanka lepkich smarów + błoto robi swoje) to więcej zdjęć nie ma. A dodatkowych osób nie było, każdy wie, że najlepiej w takich sprawach pracuje się w samotności, o.
|

|
Mała strata to jednak, generalny serwis robi się przynajmniej (!) raz na rok, więc okazji nie brakuje.
Jako bonus fotka z 2008 roku (a dokładnie 17 stycznia) kiedy to mój aktualny dupowóz powstał. Części przeleżały trochę w pokoju (tak, tak, czekały na swoją kolej za szybą, a rama to prawie ze mną w łóżku spała :) ). W końcu skompletowałem wszystkie części, można więc składać! ale ale, grypsko mnie wtedy chwyciło. Więc co można zrobić? złożyć wszystko w pokoju…. bałagan był niesamowity. Bardzo pomógł Intermis, bo co dwie głowy to nie jedna :) tak to wyglądało:
|

|
Jeśli byłby ktoś chętny na składanie swojego – zapraszam do mnie! :)
A tak wygląda efekt końcowy po (tych mozolnych) trzech dniach:
|

|
Dalej trochę skosów/prostych linii i całościowych ujęć:
|

|

|

|

|

|

|

|
Pozowali modele firm: tacy jak w poprzednio plus dużo, dużo innych, za dużo pisania żeby wymienić wszystkich :)
|
A tak się dzieje, gdy człowiekowi: a) odbija od schylania i łupie w kręgosłupie, b) z chłodu podwórkowego kurczą się naczynia krwionośne w mózgu lub c) po prostu się nudzi
|

|

|

|
Pojeździłby teraz człowiek a tutaj pogoda nie zachęca. Wiadomo, że się da, ale na dłuższą metę trochę lipa (jeśli chodzi o szosę). A może by tak założyć opony MTB i się potaplać solidnie w błocku?
|
Symmetry
|
Z trzydniowego serwisowania mojego sprzętu, trochę rowerowej sztuki:
|

|

|

|

|

|

|
Pozowali modele firm: Ritchey, DT Swiss, Marzocchi, Tune, Author, Radon, Dangerous Mike, Clark’s, SRAM, Novatec, Dartmoor,
PS Nie czepiać się, że nie jest idealnie symetrycznie :P Jutro wrzuta nr 2, już niesymetrycznie, ale za to konkretnie.
|
Fiszaj
Po długich poszukiwaniach w końcu się udało! 444 gramowe cacuszko jest moje. Warto było poczekać trochę i wyrwać w dobrej cenie. Czekanie zostało wynagrodzone – kupno za 60% ceny rynkowej (i to nóweczka!)
Szkiełko zostało już przetestowane i chyba zapiecze mi się w bagnecie aparatu :) Efekty pracy już niedługo, powiew świeżości gwarantowany. Fish-eye rule ;)
|

|

|

|

|









