Rozpoczęcie sezonu VAG 2012 Kraków
|
Dziś zdjęcia z rozpoczęcia, nie popstrykałem zbyt wiele, ale coś tam jest :) następnym razem bardziej się przyłożę. Wrzucone głównie z myślą udostępnienia na forum.
|
Procesja konna w Pietrkowicach Wielkich 2011
|
Zdjęcia z 25 kwietnia wystarczająco już dojrzały, zajawka była, wpis można więc zrobić. Nie będę nudził swoimi wywodami na temat procesji, tylko wkleję dla zainteresowanych krótką charakterystykę z wikipedii:
“Procesja konna w Pietrowicach Wielkich, zwana też procesją stu koni, jest zwyczajem związanym z Poniedziałkiem Wielkanocnym.
Procesja wyrusza w Poniedziałek Wielkanocny o godz. 13. spod kościoła parafialnego w Pietrowicach Wielkich. Prowadzą ją trzej jeźdźcy, a za nimi jadą pozostali wraz z księdzem. Jeden z jeźdźców trzyma w dłoni krzyż opasany czerwoną wstęgą, drugi figurę Chrystusa Zmartwychwstałego. Obok jedzie także ” śpiewak”, intonujący pieśni i modlitwy a w bryczkach jadą zaproszeni goście. Konna procesja udaje się do kościółka pątniczego pw. Świętego Krzyża, w którym odbywa się nabożeństwo błagalne w intencji pomyślnych zbiorów. Do wsi jeźdźcy wracają miedzami i polnymi drogami. Kiedy zbliżają się do pierwszych zabudowań, nagle ruszają z kopyta i procesja zamienia się w wyścig. Od kilku lat po wyścigu ma miejsce organizowany przez władze gminy festyn rodzinny, na którym odbywają się różnego rodzaju pokazy artystyczne również z udziałem koni.”
Wydarzenie świetne, ludzi ogrom, całość ma swój urok. Co prawda trochę się pogubiliśmy w drodze (nadrobienie kilkudziesięciu km + pomylenie się z miejscowością) i prawie straciliśmy życie przez odkręcone koło w aucie, ale warto było :)
Zapraszam do oglądania zdjęć, spektrum obiektywów bardzo szerokie, od 8mm ryby, przez uniwersalnego 17-50 i 35/1.4L do ciaśniejszych 85/1.8 i 70-200/2.8LIS.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Międzynarodowy Wyścig Kolarski “Solidarności” i Olimpijczyków
|
Jakby kogoś ominął dzisiejszy przejazd przez Jędrzejów i chciał zobaczyć to zapraszam do oglądania, reszcie niezainteresowanej nie polecam, bo zdjęcia brzydkie jak noc listopadowa ;)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Czerwcowo-deszczowa Masa Krytyczna
|
Wczorajsza Masa była mokra i przemokłem do suchej nitki. Zdjęć też nie porobiłem, bo aparat musiał wylądować w plecaku. Trochę się wkurzyłem, bo na początku pogoda była idealna, ale jak już się człowiek cały przemoczy to mu wszystko jedno ;)
|
|
|
|
|
Ostatni, którzy dotrwali :) jak ktoś chce sobie pobrać zdjęcie to niech na nie nie klika, tylko zapisze takie jakie jest tutaj, bo po otwarciu w nowym oknie wordpress coś kaszani ostrość.
|
|
|
|
Ślub Kasi i Tomka
|
Jedno komercyjne zdjęcie chyba można dać, hm? no jedno tylko! czasami będę wrzucał właśnie takie pojedyncze klatki. Dziś jeden kadr z trwającego ~5min pleneru ślubnego :)
|
|
Święto Cykliczne 2011 – Kraków 12.06
|
Święto Cykliczne minęło, a ja ciągle jestem pod wrażeniem. Naprawdę udany event. Organizatorzy spisali się doskonale, od przejazdu ulicami miasta po zakończenie w Fabryce wszystko dopięte na ostatni guzik. Prawie 1000 bikerów podczas przejazdu, 1200 osób w Fabryce, robi wrażenie.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Procesja konna Pietrkowice Wielkie – na smak
|
Zdjęć z tego eventu ogrom, miałem dać kilka najlepszych kadrów, ale wtedy wyszłoby straszne poplątanie, nie mające nic wspólnego z reportażem. Dlatego poczekam dłużej i wrzucę już spójną całość. A na razie taki strzał z 70-200/2.8LIS na smak:
|
|
XI Tatrzański Zlot Pojazdów Zabytkowych
|
Zdjęcia z dnia pierwszego, więc mam wrażenie, że kilka pojazdów mnie ominęło. Niestety nie mogłem być na konkursie piękności, ale dobre i tyle. Skupiłem się bardziej na detalach, bo na szerokie kadry nie miałem nerwów (za dużo ludzi).
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Kwietniowa Masa Krytyczna
|
Dziś ostatni piątek miesiąca – dzień każdego cyklisty, kiedy to odbywa się masa krytyczna. W końcu udało mi się być pierwszy raz w tym roku. Choć jeszcze z 2 godzinki przed padało (spałem) to później się pięknie rozpogodziło. Frekwencja może niezbyt liczna (ale nie jest źle), ale jak zawsze było przyjemnie.
Trasa na Plac Centralny przez Rondo Mogilskie, a powrót Aleją Pokoju i na końcu Starowiślną na Rynek. Docencie zdjęcia, dojrzały do publikacji w ekspresowym tempie, co u mnie nie jest zbyt często spotykane :)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Masywny ślubniak
|
Dzisiaj mała dawka komerchy. Nie wrzucam nigdy, ale złamałem się dla tego jednego kadru. Mam do tego ślubniaka sentyment, po prostu wyszło fajne połączenie landszaftu ze ślubniakiem (z małą ilością ślubniaka w ślubniaku). Niebo jest masywne i robi tutaj robotę.
|
|
Miałem kiedyś zrobić jakiegoś tutka zilustrowanego screenami z kolejnych etapów obróbki, ale nigdy mi się nie chce. Zresztą na obróbce się nie znam zbytnio. Za to zrzut ekranu “before/after” z Lightrooma. Widać potęgę RAWów w obróbce, można sporo wyciągnąć np. z nieba, które jest przepalone. I horyzont wyszedł nawet prosty jak na rybie oko. ISO 200, 1/50, przesłona nieznana (nie zapisuje mi się, bo obiektyw nie ma chipu), prawdopodobnie f/8
|
Targi Kielce – Agrotech i Las-expo 2011
|
Byłem wczoraj na wyżej wymienionych targach w Kielcach i jestem zawiedziony. Nie dość, że trochę ponad 40km jechałem 2h (z czego większość stania w korku na obwodnicy), to było tyle ludzi, że ledwo dało się chodzić. Wisienką na torcie (niestety gorzką) były tylko dwie (i to niecałe) hale Las-expo, strasznie mało wystawców z interesującej mnie tematyki (dlatego też reportaż na odwal się).
Trochę pocykałem i po 2h zmyłem się, wracając 30min :) uczulonym na fiszaja radzę nie oglądać, było tak ciasno, że on jedyny dawał w miarę możliwy kąt widzenia.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Hel
|
Jak przyjdzie wiosna to nie będzie wypadało pokazywać zimowych zdjęć, dlatego wrzucam dzisiaj zdjęcia z obozu zimowego na Helu (wyjazd w ramach sekcji ornitologicznej). Niestety w tym roku nie byłem na Helu (jak zwykle do ostatniej chwili nie wiedziałem jak pójdą egzaminy), ale dane mi to było w tamtym roku i kilka dni na Helu spędziłem.
Hel zimą ma swój urok (chociażby dlatego, że nie ma tłumów, w sumie to nikogo nie ma).
Zdjęć dużo, cierpliwość nader wskazana :)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Zupa rybna, polecam ;)
|
|
I na koniec trochę ptaszorów z 100-400L (zoom-pompka + Servo AF + szybka seria rulz):
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Plener objazdowy 20.12.2010
|
Siedzi człowiek w domu, wrzuciłby coś na bloga, ale dysku nie ma przy sobie. Przetrzebiłem to co się ostało i gdzieś w czeluściach jednego z dyskowych talerzy czekało kilkaset megabajtów nieopublikowanych zdjęć, które czekały na swój czas.
Kilka pstryków z plenerku objazdowego (20.12), oczywiście znowu inne zdjęcia niż zapowiadałem wcześniej ;)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Portret 2010 – przygotowania i wernisaż

Wystawa świetna, trochę zakręcone przyznawanie nagród przez co było sporo zamieszania, ale w końcu się wyjaśniło. After rozwalający czachę i urywający dupę. To w skrócie, kto nie był niech żałuję, nie chce mi się wszystkiego opisywać.
Powoli rezygnuję z dodawania zdjęć 800px (dłuższy bok) z ramką. Zawsze to troszkę więcej roboty. Teraz najczęściej będę dawał 900px, duże panoramy są teraz powszechne to chyba nie sprawi problemu. Gdyby nie szablon, który ogranicza (chyba do 950px) to czasami mógłbym zarzucać nawet większe. Rekordowy czas dodania zdjęć przeze mnie, proszę więc docenić. ;) ENJOY!
|
PRZYGOTOWANIA:
|
|
Moje prace, piękne ^^
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Chwila przerwy na oddech, moje prace na wystawę :P
|
|
|
|
|
WERNISAŻ:
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Najlepsza i najdzielniejsza modelka!
|
|
|
|
|
Krystian, komendant melanżu:
|
|
|
|
|
PHOTO OF THE YEAR 2010!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
I to lubię baardzo:
|
|
A teraz możecie się wygodnie rozsiąść i się ze mnie śmiać do woli :P
|
|
|
|
|
I na tym koniec, nie będzie 110 zdjęć, które powstały później, tak dobrze nie ma :D
|
|
2010

Mamy już nowy rok, trzeba więc podsumować poprzedni.
Fotograficznie był całkiem dobry. Troszkę ponad rok poskramiam lusterko, obsługa nie sprawia już problemu, kupiłem kilka obiektywów i innych pierdół, zacząłem bawić się ze strobingem, zaprzyjaźniłem się na dobre z formatem RAW, podciągnąłem obróbkę (choć to dalej bez szaleństw), zdobyłem trochę doświadczenia, pojeździłem na plenery (chodź i tak mało), zrobiłem rekordową ilość ślubów i dalej już mi się nie chce wymieniać.
Niezadowolony jestem z małej ilości zdjęć portretowych, bardzo mało ich zrobiłem przez cały 2010 rok. Druga rzecz – żałuje, że tak mało robię analogiem. Obiecałem sobie, że nie będę tak klapał cyfrową migawką a i tak robię stanowczo za dużo niepotrzebnych zdjęć. Ostatnia rzecz – jeszcze nie mam nic średnioformatowego, trzeba coś z tym zrobić.
A! w 2010 powstał blog! do tej pory 65 wpisów w 14 kategoriach. Plany na ten rok to zmiana wyglądu strony, bo teraz nie jest zbyt dobrze. Odwiedzin dużo, co cieszy mnie bardzo. Najczęściej czytane posty to: “Polowanie na Perseidy” (ponad 1500 wejść!), “Kaja” i “Kaja – zajawka” hmm :)
Najczęściej byłem odwiedzany dzięki frazie “paweł jach” oraz różnym dopiskom do tego (photo, kraków itp.). Do tej pory nie mogę nadziwić się jak dotarli do mnie ludzi którzy szukali: “test dla 3 klasy podstawówki”, “jak obrobić blok drewna”, “naprawa siekiery”, “jak meteor”, “żer bobra w muzeum”, “ród buczków z pustelnika”. WTF?!
Główny plan na 2011 to porobić w końcu trochę portretów, wygrać coś w Fotoleśniku, zrobić jakiś epicki landszaft i kupić se średniego ;-)
W najbliższych wpisach: przygotowania do wystawy Portret (to priorytet!), analogowe focie z Zenka m.in. z pleneru, jakieś wystające obojczyki, akcja knedle, mgliste miasto, coś z pleneru objazdowego, a jak już to wszystko zrobię (nigdy) to może zarzucę coś z terenówek z października. A jak dojdzie w końcu do skutku jakaś sesja foto w Krk to pewnie też zagości (nigdy). :)
To chyba tyle, dziękuję wszystkim za odwiedziny, mam nadzieję, że w tym roku będzie ich jeszcze więcej! Żeby nie było tak goło, kilka zdjęć z wigilii na rynku póki jeszcze w miarę świąteczny czas ;)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Targi Kielce Bike-Expo 15-17.10.2010
|
Dziś fotorelacja z targów Kielce Bike-Expo 15-17.10.2010. Targi świetne, wystawców sporo, ekspozycje konkretne, wszystko rozmieszczone z sensem. Jedziemy :)
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Targi Mobilexpo 2010
|
W niedzielę uderzyliśmy na targi Mobilexpo, niedaleko nas, tuż za Wisłą. Jestem tak leniwy, że nie opiszę co to takiego, tylko wkleję opis ze strony centrum targowego:
“W targach wezmą udział przedstawiciele firm, które sprzedają oraz wynajmują kampery i przyczepy, dealerzy samochodów mający w swojej ofercie pojazdy z napędem na cztery koła, jak również pojazdy typu SUV oraz firmy zajmujące się przystosowaniem tych pojazdów do jazdy w trudnym terenie. Oprócz kamperów i przyczep firmy będą prezentować osprzęt i wyposażenie do tych pojazdów. Na targach można będzie dowiedzieć się jakie są nowości w tej branży oraz co w najbliższym czasie będą proponować producenci . Jest to jedyna okazja, aby wymienić się doświadczeniami i porozmawiać o tej rozwijającej się formie turystyki, która znajduje coraz więcej zwolenników w Polsce.”
Bardzo fajny event, sporo ciekawych pojazdów. I wzbogaciłem się o koszulkę i kubek firmy Coval :)
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Kiedy tętno przekracza 190 uderzeń/min – sobotnie kryterium uliczne
|
Sobota była pełnym napięcia dniem. Wyścig niby miałem jechać dla relaksu, ale wiadomo jak to bywa – zawsze chce się wypaść w miarę dobrze.
W celu optymalnego wykorzystania czasu plan był taki żeby zapisać się wcześniej i poczekać w domu do rozpoczęcia. I tutaj minus dla organizatorów imprezy “I Kolarskie Kryterium Uliczne 2010 o Puchar Starosty Powiatu Jędrzejowskiego Pana Edmunda Kaczmarka”. Niby rejestracja od 11, ale musiałem czekać prawie 1,5h na przyjęcie i wydanie numerka startowego. Reszta wniosków na końcu.
Po dłuższym czasie padło na moją kategorię, start połączony razem z elitą. Na początek skromne tempo – prawie 55km/h i niestety mocniejsi zawodnicy mnie odstawili, zostałem troszkę z tyłu. Po jednym okrążeniu złapałem się na koło jednemu zawodnikowi elity i tak współpracowaliśmy na zmianę do końca – wymieniając się pozycjami i dzięki temu lepiej przezwyciężając opory powietrza. A parliśmy dzielnie przez 40 minut, tętno średnie wyszło 180 uderzeń na minutę. Dobrze, że w miejscach nawrotów można było odpocząć, bo wtedy 185 byłoby jak nic… Puls maksymalny 192 uderzenia na minutę, największy osiągnięty w tym roku – totalne szaleństwo. O dziwo zniosłem taki wysiłek bardzo dobrze, zero zakwasów czy bólów – a prędkość średnia 32km/h łechta moje ego.
Nie zostałem na rozdanie nagród, nie odebrałem dyplomu – zdanie numerka i jak najszybciej do domu. Szybki prysznic i ogień do Krakowa. Na miejscu cudowna noc, ale to nie miejsce na wywody na ten temat… ;)
Zdjęcia na których jestem robił Intermis :) niestety nie będzie to taki idealny, pełny reportaż. Niektórych startów nie fotografowałem zbytnio, dlatego nie będzie np. jazdy mastersów czy innych, których nie pamiętam.
|
Dwa kadry przygotowawczo-domowe:
|

|

|
Przyjechało sporo zawodników, w tym wiele płci pięknej!
|

|

|

|
Wszystko ładnie tylko dlaczego “ladies ride” ?!
|

|
Niektórzy rozgrzewają się (mimo wczesnej godziny) przed startem:
|

|
Włącznie ze mną \m/
|

|
Start pierwszej ekipy (głównie najmłodsi):
|

|

|

|

|

|

|

|

|
Fotoreporter zawsze w centrum wydarzeń:
|

|

|
Długie czekanie… zaczyna odbijać palma:
|

|

|

|

|
Ciekawy szczegół na tym zdjęciu, dla spostrzegawczej osoby stawiam browar!
|

|

|

|

|

Pani w czerwonym, moja (i nie tylko moja) ulubiona:
|

|

|

|

|

|
I napieramy, ogień!
|

|

|

|

|

|

|
I się skończyło dobre, halt!
|

|
Podsumowując samą imprezę – organizacyjnie była bardzo dobra i tragiczna zarazem, już mówię dlaczego.
Cała trasa była bardzo dobrze zabezpieczona – barierki, na każdym skrzyżowaniu służby porządkowe, nawet na podrzędnych uliczkach ktoś pilnował. Dużo straży i pogotowia. Była nawet scena, grała muzyka, komentator informował na bieżąco o wszystkim. Niestety już na początku zdenerwował mnie długi czas zapisania się. A najbardziej wkurzające było czekanie na start mojej kategorii. Wszystkich młodych powinni puścić na początku, a nie po 18! na końcu powinna jechać elita i mastersi. Nie wspomnę nawet o tym, że jadąc ostatnie okrążenia ekipy zaczęły już wszystko zbierać…
Tak czy inaczej dobrze, że takie imprezy powstają, sprzyja to promocji kolarstwa i miasta.
Dla tych którzy wytrwali do samego końca bonus – kupiłem sobie drugiego Canona! jaki to sprzęt, gdzie kupiłem, za ile i po co? – w następnym, jubileuszowym, bo pięćdziesiątym wpisie!
Leśni ludzie cd.
|
Jak już zacząłem takie studencko-naukowe klimaty to jeszcze jeden wpis o tym (taki bardziej złożony) żeby był komplet. Jedziemy:
Na początku chciałbym zaznaczyć, że ilość zdjęć Waldka jest całkowicie przypadkowa! wchodził w kadr co chwilę to ma ;)
Dzień pierwszy, fitopatologia leśna:
|
Magda łapie biedną jaszczurkę zwinkę:

|
Rak modrzewia:

|
Mati przykładnie notuje:
|

|
Idziemy i idziemy…
|

|
I jesteśmy w szkółce w Kłaju, z kilku chorób tutaj opadzina modrzewia:
|

|
Fitopatologia leśna, dzień drugi, Ojcowski PN:
|

|
Antraknoza liści buka:
|

|
Zamieranie jesionów:
|

|
Opieńkowa zgnilizna korzeni, widoczne objawy niewłaściwe w postaci ryzomorf (sznurów grzybni):
|

|
Pniarek obrzeżony (chyba):
|

|
Czyreń Hartiga:
|

|
Rak gruzełkowy drzew liściastych (Nectria canker):
|

|
I koniec zajęć terenowych z tego przedmiotu. Na deser kolokwium… w lesie! tego jeszcze nie było ;)
|

|

|

|
Kilka dni wcześniej – surowce leśne w Lasku Wolskim:
|

|
Grzegorz notuje:
|

|
Udajemy, że pracujemy:
|

|

|
Skręt włókien u buka:
|

|
Jednak ktoś pracuje:
|

|
Biegacz:
|

|
Nie wiem dlaczego, ale lubię to zdjęcie
|

|
Larwa jakiegoś motyla z rodziny miernikowcowatych?
|
|
Patryk:
|

|
Dwa dni do przodu, typologia (siedliskoznawstwo) leśna w Puszczy Niepołomickiej:
Badanie pH gleby:
|

|
Ojej! zalało odkrywkę glebową, nie możemy jej opracować :( (hahaha!)
|

|

|

|
Znowu pH:
|

|
Było dużo bobrów ;)
|

|

|

|

|
I po ćwiczeniach, co by tu porobić…
|

|
Uzbierałoby się tych zdjęć trochę więcej, ale pominąłem i maszynoznawstwo i rekultywacje, bo jakieś biedne tamte zdjęcia. Za to mam jeszcze Krynicę od kuchni, ale to kiedy indziej, trzeba odpocząć od tych studiów ;)
Entomologia – czyli z czym to się je?
|
Dzisiaj będzie mniej artystycznie, a wręcz naukowo! O dziwo nie wrzucałem tutaj niczego związanego z moimi studiami. Zatem powstała nowa kategoria wpisów “Leśnictwo” – przez nią postaram się przybliżyć o czym tak naprawdę są te studia w praktyce, bo z teorią bywa różnie. Dziś będzie relacja z ćwiczeń terenowych z dni 27-28.05.2010. Termin ćwiczeń niezbyt trafny, bo w czasie powodzi. Las może i ma dużą retencję, ale do pewnego momentu. Drugiego dnia wody było tyle, że spokojnie moglibyśmy się poruszać pontonem :)
A więc entomologia leśna – co to jest? nauka o owadach, którym głównym miejscem występowania jest las. Jeśli już się trochę ogarnie materiał – nauczy rozpoznawania owadów (a było ich sporo, na szybko przeliczone wychodzi ~220), często różniących się niczym (no dobra, jeden ma ząbek na pokrywach skierowany pod kątem 45 stopni, a drugi 90 stopni – prościzna! szkoda tylko, że owad ma 3mm wielkości), następnie ogarnie rozpoznawanie żerowisk – uszkodzeń jakie powodują (na szczęście było ich mniej niż owadów), a na deser pozostaje teoria, czyli wszystko od biotopu, przez morfologię do metod zwalczania każdego gatunku z osobna, ale też budowa ogólna wraz z wszystkimi układami. Wtedy, kiedy się to ogarnie to nawet jest to całkiem interesujące, pewnie dlatego, że już nie męczy egzamin. ;) Na szczęście udało mi się opchnąć tą niewiarygodną kobyłę do przodu.
To jedziemy, z krótkimi opisami:
|
Pierwszy dzień, Puszcza Niepołomicka. Przedmiotem dzisiejszych ćwiczeń szkodniki wtórne sosny. A więc korujemy!
|

|
I jest, bardzo wyraźne żerowisko cetyńca mniejszego (Tomicus minor) dosyć głęboko zaznaczone w bielu, co powoduje zahamowanie krążenia soków i szybką śmierć drzewa.
|

|
Komarów od groma, trzeba się bronić.
|

|

|
Ciekawy sposób naprawy siekiery:
|

|
Praca wre, aż wióry (?) lecą.
|

|

|
Korujemy dalej:
|

|
Zbieramy larwy:
|

|
A mrówki niewzruszone pracują:
|

|
Larwa jakiejś kózki (rodzina chrząszczy):
|

|
Kasia pokazuje jak należy przykładnie notować:
|

|
Już popsuli, inni to by mieli i mieli!
|

|
Żerowisko przypłaszczka granatka (Phaenops cyanea):
|

|
Dzień drugi! tak jak zapowiadali (nie wierzyłem) wody po kolana:
|

|
Zaczynamy korować, dla odmiany zamiast sosny – dąb:
|

|
Jest pierwszy żer:
|

|
Dla relaksu Mati urządza mały fight:
|

|
Patryk brodzi w wodze ;)
|

|
Poczwarka wolna (pupa libera), pewnie jakiejś kózki:
|

|
Ponury żniwiarz (Grzegorz):
|

|
“Co to jest?! hmm” (Waldemar)
|

|

|
Nudy w tym lesie… (Przemysław)
|

|
Mrówy!
|

|
I jakieś widoczki na koniec:
|

|

|
Było super, nie ma to jak terenówki :)
|
Niedzielny koncert, czyli Marina, Cerekwicka i Afromental
|
Na koncert udało mi się zdążyć akurat na rozpoczęcie. Na szczęście od października dziękuję PKP i PKS i podobnych sytuacji raczej nie będzie. Z jakiej okazji to był koncert i co się dokładniej działo można przeczytać na różnych serwisach, nie będę się rozpisywał o tym.
Na początku moim celem było zrobienie sobie zdjęcia z kilkoma aktorami, ale życie szybko zweryfikowało mój plan i sobie darowałem. Podczas tej nieudolnej realizacji mojego planu uciekł mi występ Ali Boratyn, ale szybko się zwinęła. Zresztą bez rewelacji. Na resztę już spokojnie zdążyłem i uwieczniłem.
Nie było tak źle, bo w zamian za niezrobienie sobie zdjęć dostałem kapelusz od Mariety Żukowskiej :)
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Na koniec taka mała uwaga: ja wiem, że aktualnie aparaty w komórkach stoją na w miarę dobrym poziome (i często sam nimi robię zdjęcia), ale na miłość boską nie wyciągajcie ich na koncertach bez potrzeby! Widok kilkuset ludzi z łapskami w górze jest lekko śmieszny, szczególnie, że 99% osób po koncercie zapomni, że zrobiła jakiekolwiek zdjęcie i najprawdopodobniej usunie je za pół roku.
|
Koncert – Rynek Główny Kraków – zajawka
|
Ostatni wpis opublikowany 6 września. Dawno, oj dawno nic nie wrzucałem. Przyczyniła się do tego kampania wrześniowa. Na szczęście wyszedłem już z niej zwycięsko. Jeszcze wyniki z jednego egzaminu i można delektować się wakacjami :)
Dzisiaj zajaweczka z niedzielnego koncertu w Krakowie. Na więcej nie mam siły – wszystko boli od tej nauki ;) Jutro pewnie całość. Od tej pory wrzutki będą już regularne i tak jak były wcześniej – częste.
|

|
Cerekwicka \m/
|

|
Konary 09.05.2010
|
Już w niedzielę (05.09) kolejne zawody w Konarach. Dzisiaj więc dobra okazja do przypomnienia sobie jak to było w maju (odwrotna data – 09.05 :) ). A pogoda nie rozpieszczała, padało od rana, także w Konarach zjawiliśmy się dopiero po południu. Po tym jak solidna porcja mokrego piasku wylądowała na mnie i aparacie mina mi zrzedła, ale przynajmniej dobre ujęcia pozostały. ;) “Kaja – zajawka” wisi już długo, a zdjęć nie ma… ale już wszystko obrobione, będą jutro.
Stay tunned, hot stuff is coming! :D
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|
Letnia Scena Muzyczna 12.08.2010
|
Pełny reportaż sprzed prawie dwóch tygodni, po małym obsuwie. Miłego oglądania, a ja (tak jak 99% osób z mojego roku) idę poczytać trochę na entomologię ;)
|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|

|































































































































































































































































































































































































