Muzeum i druga rolka z Kieva
|
Druga rolka z Kievem, klatki również ponakładane, ale coś udało się uratować. Pierwszy kadr (chociaż nałożony) bardzo mi się podoba, wyszło niepokojąco. Będzie jeszcze jedna rolka z tej sesji (HP5+), wrzucę następnym razem. Dzisiaj kolor (400H):
|
|
|
|
|
|
|







tak patrze i powiem Ci że być może za bardzo obierasz czyjś znany styl… A kiev to nie magia…
7 Listopad 2011 o 20:50
ale bielizna to biała albo wcale… chyba…
7 Listopad 2011 o 21:19
Co masz na myśli mówiąc “obierasz czyiś znany styl”? Myślę chyba, że skopiowanie czyjegoś “stylu” (cokolwiek on definiuje) jest średnio możliwe, a nawet jeśli, to z mizernym efektem. Widać, że foty mają podobny klimat do niektórych “Leszkowych” ale zrób proszę zdjęcia w muzeum, z modelką tej urody, przy takim oświetleniu i niech nie będą podobne do “czyjegoś stylu”. Nie była to super zaplanowana sesja, raczej spontaniczna, więc ciężko mówić o celowym podobieństwie. Co do bielizny zgadzam się, co do “Kiev to nie magia” – też nie podzielam opinii że Analogi (średnie czy małe obrazki) są takie super magiczne. Ale on chyba nie napisał o tym, tylko o wygodzie użytkowania. Pisze tak bo wkurwia mnie taka “niekonstruktywna” krytyka, która nic nie wnosi odnośnie zdjęć, i brzmi jak byś był zazdrosny.
7 Listopad 2011 o 21:55
Ostro się zrobiło…
Dorzucę coś od siebie. jak dla mnie klimat na tych fociach jest genialny! Szczególnie podoba mi się dwójka. Krzyż, obrazy i meble z wczesnego rokokoko budują fantastycznie klimat. Cały set bardzo mi się podoba poza ostatnią focią. Ramię modelki wyszło niekorzystnie, mimika twarzy i rysy nosa też moim zdaniem nie do końca dobre. Co do czarnej bielizny zgadzam się z przedmówcami. Niepotrzebnie wyłazi spod kiecki.
Co do krytyki. Jedni jej nie trawią, inni wręcz pragną. Pisząc o krytyce mam na myśli kreatywną, taką która coś wnosi i naświetla pewne sprawy a nie tylko suchy tekst w stylu “do dupy”. A i najważniejsze. Nie trawię anonimowej krytyki. Jak masz coś do powiedzenia, to się pod tym podpisz. Siec pełna jest anonimowych krytykantów frustratów.
Co do inspiracji. Hmmm… Jeśli Paweł w ogóle się na kimś inspiruje, to myślę, że wybrał dobrze :]
8 Listopad 2011 o 13:58
Dzięki wszystkim za komentarze. :) Krytyka jest jak najbardziej potrzebna, tylko konstruktywna, dokładnie tak jak pisze Galen.
Co do anonima to się nie przejmuję, zresztą nawet wiem kto to jest. :)
8 Listopad 2011 o 16:32